design

Piekielnie wkurzająca enegrooszczędna lampa

Pamiętanie o wyłączaniu światła, gdy nie jest nam potrzebne, to trudne zadanie także dla tych, którzy teoretycznie opowiadają się za ekologicznymi rozwiązaniami. Dlatego Randy Sarafan zaprojektował lampę do czytania, która wyłącza się za każdym razem, gdy zamkniemy oczy. Szkoda tylko, że aby z niej korzystać, trzeba przykleić sobie coś do twarzy.

Niestety, do projektu nie wykorzystano Kinecta. Rolę czujników ruchu pełnią przytwierdzone do twarzy elektrody monitorujące skurcze mięśni. Trudno więc wyobrazić sobie zastosowanie pomysłu np. w sypialni, właśnie z powodu tych przewodów przytwierdzony do twarzy. A szkoda, ponieważ często drzemiemy, czytając w łóżku.

Sarafan redaguje serwis instruktażowy Instructables, więc opis wykonania projektu zamieścił na tejże stronie. Sam jednak przyznaje pod koniec, że… nie warto go naśladować.

[Instructables, Treehugger]


podobne treści