news

Pięć etapów dochodzenia do siebie po utracie danych


Padł twój twardy dysk, a nie masz żadnego backupu? Zanim pogodzisz się ze stratą ważnych danych, dokumentów, zdjęć z wakacji i ulubionych piosenek, musisz przejść przez pięć faz cierpienia i godzenia się z losem. Bardzo przypominają etapy radzenia sobie z rozstaniem z ukochaną osobą. Ale to chyba dziwić nie powinno.
Etap pierwszy: wyparcie
Udajesz przed sobą, że to się nie stało. „Nie, to niemożliwe, to problem z softem. Odpalę go jeszcze raz. Dysk jest nowy, więc nie mógł się zepsuć. Opalę go jeszcze 5 razy, to zawsze pomaga.”
Etap drugi: gniew
Używasz niecenzuralnych słów.”Ja k******** p######! Jak to możliwe? Nigdy już nic nie kupię od tych s #@&*[email protected] ! Pójdę tam i wszystko rozp #&*$#@!”

Gniew może przybrać postać autoagresji. „O ja głupi! O ja nienormalny! Tyle razy miałem kupić dysk przenośny! To wszystko moja wina i nic dziwnego, że nikt mnie nie kocha i nikt mnie nie rozumie. Jestem żałosny.”
Etap trzeci: targowanie się
„Może dane można odzyskać? Podłączę ten dysk jako pomocniczy i przeniosę dane na główny. Ja sobie nie poradzę? Mistrz? Poza tym, podobno ostatnio spadły ceny usług odzyskiwania danych. Zadzwonię tam.”
Etap czwarty: przygnębienie
Dopiero do ciebie dociera, co się stało. „Moje zdjęcia z wakacji! Nigdy już ich nie zobaczę. Moja praca magisterska – zamierzałem pokazać ją dzieciom. Moje ulubione kawałki – jak je znów pozbieram w bibliotekę? Całe moje życie zostało właśnie wymazane z pamięci.”
Etap piąty: pogodzenie się z losem
Za dwa dni, tygodnie, miesiące lub lata powiesz: „Większość plików była mi już niepotrzebna. Jakieś starocie. Muzyki też już nie słuchałem. Zdjęcia mają znajomi i mama. Praca magisterska? Jaka praca magisterska? Dobrze jest czasem zacząć na nowo”.

Tego wszystkiego możesz uniknąć. ZRÓB BACKUP DZIŚ! [zdjęcie: Flickr]


podobne treści


  • Anonim

    rewelacja post! usmialam sie do lez!
    Ja najwieksze nieszczescie przezylam na studiach. Pisalam artykul naukowy do ksiazki. Zaznaczylam wszystko, zeby zmienic czcionke, niechcacy nacisnelam DEL – a potem w panice zamiast UNDO – nacisnęłam dyskietkę… :)

  • Anonim

    he, he dokładnie tak miałem, jak opisaliście.

    Pierwszą poważną stratę danych, miałem kilka lat temu, wydaje się, że to tylko głupi dysk – nic wielkiego, ale strata jest niesamowicie bolesna.

    Teraz mam nowy dysk, ale backup nie zrobiłem. Liczę, że dwa razy takie coś się nie może przytrafić. XD

  • zutencja

    na szczęście nigdy nie przytrafiła mi się tak smutna historia.Przywiązuję się nawet do bibelotów,typu papierek po czekoladce,którą jadłam 10lat temu i wiąże się to z jakże miłymi wspomnieniami.To co by było jakbym skasowała sobie zdjęcia?pracę?!Myślę,że rozpatrywałabym opcję samobójstwa!:)czy rzeczywiście czasem nie ma szans na odzyskanie danych?

  • zutencja

    na szczęście nigdy nie przytrafiła mi się tak smutna historia.Przywiązuję się nawet do bibelotów,typu papierek po czekoladce,którą jadłam 10lat temu i wiąże się to z jakże miłymi wspomnieniami.To co by było jakbym skasowała sobie zdjęcia?pracę?!Myślę,że rozpatrywałabym opcję samobójstwa!;)czy naprawdę czasem nie da się odzyskać danych?pyta blondi w tym temacie…

  • Krzysztof Kowalski

    komentarz testowy by kowal

  • pio11

    W 90% da się je odzyskać :). Zależy tylko co przestało działać. Jeśli to system to wszystko da się skopiować na nowy dysk. potrzebny jest tylko odpowiedni kabel Jeśli padł dysk tutaj pomoże tylko specjalistyczne odzyskiwanie danych.

    U mnie backup robi się co godzinkę i nie obawiam się straty danych, a jest sporo tych bardzo ważnych.