wtf

PETA domaga się usunięcia futer z Warhammera

PETA, organizacja walcząca o prawa zwierząt znana z dość nietypowych kampanii przeciwko zwierzęcym futrom, postanowiła podnieść swój topór (młot?) wojenny na Games Workshop, twórcę między innymi uniwersum Warhammera 40K. Organizacja zarzuca firmie, że ta promuje noszenie futer.

W liście, wystosowanym przez organizację do Games Workshop, prosi ona, by firma pozbawiła futer postaci ze swoich gier. Według stojącego za inicjatywą brytyjskiego oddziału PETA, fakt, że produkowane przez firmę figurki czasem ubrane są w futra, promuje wśród młodzieży pogląd, że noszenie futer jest akceptowalne.

Problem w tym, że stosując tę logikę, Games Workshop byłoby odpowiedzialne nie tylko za promowanie noszenia futer, ale też promowanie niszczenia całych planet, totalitaryzmów czy ksenofobii i to w formie najbardziej abstrakcyjnej, bo skierowanej przeciw przedstawicielom innych inteligentnych ras. PETA niby wie, że mówi o fikcyjnych postaciach zasiedlających uniwersum gry, ale nie przeszkadza to organizacji twierdzić, że „nic z krwawych bitew w targanym wojną uniwersum Warhammera nie może się równać z okropną rzeczywistością lisów, norek, królików i innych żywych stworzeń w przemyśle skórzanym.”

Oczywiście szanse na to, że inicjatywa spotka się ze zrozumieniem są minimalne – Bóg-Imperator wcześniej wstanie ze Złotego Tronu, niż Games Workshop przejmie się opinią kogokolwiek. Zwłaszcza, że stylistyka postaci jest integralną częścią uniwersum, którego brytyjska firma zwykła bronić bardzo energicznie. Nawet przed własnymi fanami.

Zdjęcie: Flickr/tartanpaint


podobne treści