biznes

Paul Ceglia musi opłacić prawników Facebooka

Miesiąc temu Paul Ceglia, człowiek, który domagał się połowy udziałów w Facebooku, został aresztowany pod zarzutem fałszerstwa. Teraz przyjdzie mu zapłacić za fałszowanie dokumentów, które miały uprawdopodobnić jego żądania. Ale zanim za to  odpowie, będzie musiał opłacić prawników Facebooka.

Wczoraj sędzia federalny nakazał mu zapłacić 90 tysięcy dolarów za pracę prawników Facebooka związaną z zeznaniami, które w ostatniej chwili odwołał. Dodatkowo musi zwrócić 7 tysięcy dolarów za zwrot kosztów podróży dla biegłych, którzy mieli zeznawać na korzyść portalu społecznościowego.

Sprawa zaczęła się dwa lata temu, kiedy to Ceglia pozwał Facebooka i Zuckerberga twierdząc, że ma prawa do połowy firmy. Powoływał się przy tym umowę z 2003 roku, która miała dawać mu prawo do połowy przedsięwzięcia internetowego, nad którym pracować miał Zuckerberg.

Podczas procesu okazało się jednak, że przedstawione przez Ceglię dokumenty są najprawdopodobniej sfałszowane a on sam został w zeszłym miesiącu aresztowany. Za składanie fałszywych zeznać i fałszowanie dowodów grozi mu nawet 40 lat więzienia. Oczywiście trzeba jeszcze udowodnić mu te zarzuty, ale sprawa wytoczona przez niego Facebookowi trwa nadal. Problem w tym, że Ceglia zaczął wycofywać dowody i zeznania, na które się powoływał, dlatego teraz będzie musiał zapłacić prawnikom strony przeciwnej, którzy już się nimi zajęli.

Ale to nie koniec jego kłopotów. Nawet jego własny prawnik poprosił ostatnio sędziego o to, by ten pozwolił mu zrezygnować z prowadzenia sprawy Ceglii przeciwko Facebookowi.

[Cnet]


podobne treści