news

Patent, jak wymyślić dobre hasło… i go nie zapomnieć

Wiecie, ile zachodu jest zawsze z różnymi hasłami w systemach komputerowych. Do tego wiele firm wymaga ich cyklicznego zmieniania, co dokłada dodatkowy czas na : a) wymyślenie hasła, b) wpisanie go do systemu, c) zapamiętanie go jakimś karkołomnym wysiłkiem umysłowym (żeby nie wymieszało się z PINami, kodami do banków, czy jakimiś innymi) i wreszcie d) wyrobienie w sobie nawyku, żeby od razu wpisywać nowe hasło przez parę dni po zmianie.

Ponieważ ostatni punkt był dla mnie zawsze najtrudniejszy (a jak pokazują badania Microsoft Research [The Boston Globe] - koszt jednej minuty przeznaczanej dziennie na obsługiwanie haseł przez użytkowników w USA powoduje bardzo, ale to bardzo wymierny koszt 16 miliardów dolarów), dlatego wymyśliłem na to metodę. 

Zapamiętałem pierwsze zdanie z mojej ulubionej książki Stanisława Lema „Niezwyciężony” – zacytuję: „”Niezwyciężony”, krążownik drugiej klasy, największa jednostka, jaką dysponowała baza w konstelacji Liry, szedł fotonowym ciągiem przez skrajny kwadrant gwiazdozbioru” – i co miesiąc używałem z niego kolejnego wyrazu (albo dwóch kolejnych, jeśli akurat przychodziła kolej na „klasy” albo „jaką” – system wymagał dłuższego hasła).

#!#photo2#!#

Polecam wszystkim. Bardzo dobrze się sprawdza.


podobne treści