aplikacjeportale społecznościowe

Panna Moneypenny trafi do Facebook Messengera?

Jak donosi serwis The Information, Facebook Messenger doczeka się najprawdopodobniej własnego asystenta głosowego. Sieć społecznościowa nie chce jednak tworzyć bezpośredniej konkurencji dla Siri czy Google Now, a usługa, określana nazwą Moneypenny, ma znacznie różnić się od podobnych programów.

Przede wszystkim dlatego, że nie będzie ona bazowała na algorytmach – na pytania użytkowników ma odpowiadać nie komputer, a inny człowiek. Jedną z ważniejszych funkcjonalności asystenta ma być pomoc w wyszukiwaniu i kupowaniu interesujących nas produktów i usług. Program, określany na razie jako Moneypenny, co jest oczywistym nawiązaniem do postaci sekretarki M. z serii książek i filmów o Jamesie Bondzie, ma być częścią aplikacji Facebook Messenger, która, po wydzieleniu z Facebooka, staje się powoli osobną platformą, którą Zuckerberg chciałby najwyraźniej wzbogacić o opcje związane z zakupami. Trochę na wzór popularnych w Azji usług łączących w sobie chat, sprzedaż oraz gry.

Data premiery Moneypenny nie jest na razie znana, wiadomo, że rozwiązanie testowane jest obecnie przez pracowników Facebooka. Zastanawia też, w jaki sposób firma chciałaby osiągnąć wydajność potrzebną do tego, by obsłużyć wszystkich potencjalnych użytkowników. W końcu z Messengera korzysta obecnie 700 milionów osób, a zapewnienie dostępu do usługi, w której na zapytania odpowiadać ma człowiek, nawet jednemu procentowi użytkowników, nie jest prostym zadaniem.

Niezależnie do tego, jest to kolejna funkcjonalność, która ma wzbogacić platformę Facebook Messenger. Niedawno Facebook dodał opcję płatności oraz rozmów wideo, podobno przygotowywane są również na nią gry. Nic więc dziwnego, że Facebook, wzorem konkurencji, chciałby dodać własnego cyfrowego asystenta.

Zdjęcie: Wikipedia


podobne treści