news

Palm sięga dna

Palm opublikował poprawione (czytaj: obniżone) prognozy sprzedaży na ten rok. Cóż, nawet prezes Palma stwierdził, że produkty firmy są „przyjmowane na rynku wolniej, niż się spodziewano”.

„Wolniej” oznacza, że gdybyśmy poczekali wystarczająco długo, Palm odniósłby sukces. Trudno się jednak tego spodziewać. Od premiery Pre minęło siedem miesięcy, trzy – od premiery Pixi. I co? I już można stwierdzić, że Palm ma problem. Jeśli wyniki Palma się wkrótce nie poprawią, wypadnie z rynku.

Dla firmy oznacza to alternatywę: albo zbudują nowy produkt z nadzieją, że ludzie się na niego rzucą (co jest raczej mało prawdopodobne), albo dać się kupić konkurencji. BusinessInsider uważa, że tu chętni by się znaleźli, w tym Nokia, Dell, HP czy RIM (producent BlackBerry). Ale póki co żadna z firm nie wyraziła zainteresowania taką transakcją.

Palmowi pozostaje więc jedno: czekać. Na śmierć? Czy na ratunek? Tego ostatniego póki co trudno się spodziewać. [John Herrman BusinessInsider]


podobne treści


  • padre.tomasito

    Szkoda, jeden z ładniejszych interfejsów i lepszych multitaskingów nie pomógł bo bez bazy w postaci sporego AppStore ten produkt stał się produktem tak mocno niszowym ze prawie nieistniejącym na rynku.