naukanews

Oto jedno z najlepszych ujęć egzoplanety w historii

Wyglądające jak jeden, wielki, kilkusekundowy, niewyraźny pryszcz. Co jednak nie umniejsza osiągnięcia grupy astronomów z Kanady.

Obiekt na załączonym klipie to Beta Pictoris b, gazowy olbrzym, o masie zbliżonej do ponad 10 Jowiszów, krążący wokół gwiazdy odległej o równe 60 lat świetlnych od Ziemi. Zauważenie go z tak ogromnej odległości to wyczyn zespołu pod kierownictwem Maxwella Millara-Blanchaera z Uniwesytetu w Torontu. Jest on o tyle imponujący, że grupa dostrzegła planetę pomimo tak ogromnego dystansu i faktu, że była ona niemal milion razy mniej wyraźna od jej macierzystej gwiazdy. Sami możecie sobie wyobrazić jak trudno zlokalizować, a następnie nagrać – w choćby takiej jakości, jak poniżej – każdy obiekt tego typu.

Obserwacja olbrzyma stała się możliwa dzięki zastosowaniu potężnych narzędzi optycznych, a konkretnie Gemini Planet Imagera zainstalowanego w tzw. „Bliźniaku Południowych”, czyli teleskopie Gemini South w Chile. Ten niezwykły system pozwala na wyostrzenie obrazu okolic gwiazdy poprzez eliminację zakłóceń powstających w ziemskiej atmosferze, a następnie pozyskanie dokładniejszego widoku obiektu za pośrednictwem koronografu.

Pomimo wyraźnych postępów w złożoności i możliwościach dostępnej optyki, każda obserwacja tego typu jest znaczącym wydarzeniem, gdyż naukowcy byli dotąd w stanie dostrzec zaledwie kilka egzoplanet o podobnym rozmiarze. Pozostałe wykrycia, o których od czasu do czasu słychać w mediach, to efekt analizy różnic w świetle gwiazd, wynikających z orbitowania domniemanych planet.

Naukowcy wierzą, że już w najbliższych latach będziemy w stanie uzyskiwać dokładniejsze ujęcia obiektów tego typu, co znacząco poszerzy naszą wiedzę o najbliższych sąsiadach Ziemi we Wszechświecie. Pozostało nam trzymać kciuki, że w przyszłości te niewyraźne zgraje pikseli zaczną układać nam się w nieco bardziej złożone obrazy. Czekamy!

Źródło: Maddie Stone, Gizmodo.com


podobne treści