videoWiadomość główna

Oto jak wygląda podwodna ekplozja bomby atomowej

Nie ma to jak relacje z pierwszej ręki. Jeden z kamerzystów dokumentujących próby nuklearne przeprowadzane przez amerykańskie siły zbrojne w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, Pat Bradley, uważa, że podwodne eksplozje, które wywołano w ramach testów Wahoo i Umbrella były niemniej efektowne niż znane nam z różnych obrazków skutki powierzchownego użycia tej straszliwej broni. Można mu chyba wierzyć – przebywał wówczas w odległości jedynie 4 kilometrów od tzw. „ground zero”. I co najważniejsze – uwiecznił swoje przeżycia na filmie, który możecie zobaczyć poniżej.

4 kilometry wyglądają pozornie na całkiem bezpieczny dystans przy podwodnej detonacji. Nic bardziej mylnego. Olbrzymie fale przygniotły najpierw znajdujący się w niewielkiej odległości od miejsca wybuchu statek handlowy, a następnie skierowały się ku wyspie, na której Bradley i jego towarzysze kręcili swój materiał. Niestety – trzecia fala okazała się na tyle wysoka, że ekipa filmowców musiała ratować się ucieczką na drzewa, gdzie schronienie znalazł także ich ciężki, hollywoodzki ekwipunek. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Obydwie próby przeprowadzono w maju i czerwcu 1958 roku. Zobaczcie jak wyglądały z perspektywy ich naocznych świadków.

[Atom Central]


podobne treści