newspsychologiaWiadomości promowane

Oto jak (niektóre) media lubią nami manipulować

Żywy dowód. Największa austriacka gazeta, Kronen Zeitung, w którą codziennie zaopatruje się około 3 miliony osób, przedwczoraj opublikowała na swoich łamach powyższe zdjęcie pogrążonego w wojnie, syryjskiego miasta Aleppo. Gdzie tu haczyk? Cóż, jak zauważył pewien spostrzegawczy użytkownik Reddita, całość została poważnie przerobiona w Photoshopie.

Tak dla jasności – rodzina ukazana na fotografii rzeczywiście istnieje i mieszka w Syrii; oryginalne zdjęcie należy do Europejskiej Agencji Fotograficznej. Niestety – ku rozpaczy redakcji Kronen Zeitung – pierwowzór nie jest wystarczająco „chwytający za serce” i nie wyciska tylu łez co widok, na ten przykład, kompletnie zdewastowanego budynku. No bo i co z tego, że po prostu stoją przy murku? Graffiti w końcu nie jest śladem po wybuchu.

Przykładów tego rodzaju manipulacji znalazłoby się zapewne od groma (jak macie jakieś świeże, podawajcie w komentarzach) – wszystkie są równie obrzydliwe. Nie chodzi tylko o ten pojedynczy. Ale skoro pozornie niewinne przerabianie ciał modelek budzi olbrzymie kontrowersje, to jak podsumować to? (i podobne przypadki?) Tego rodzaju granie na ludzkich emocjach budzi we mnie odrazę. U was też? Gdzie waszym zdaniem leży granica zakłamywania rzeczywistości?

[Facebook via Reddit]


podobne treści