news

Oszukiwanie deweloperów „na cmentarz”

Obrzeża Pekinu to jeden wielki plac budowy. Wszędzie widać ten sam
scenariusz – stare chaty są zrównywane z ziemią, a po kilku dniach na
tej samej działce zaczyna się budowa bloku albo domów. Okolica traci
agrarny charakter, ponieważ pożera ją zachłanna, rozpełzające się metropolia. Wieśniacy
chcą to wykorzystać.

Jak pisze na Asia Obscura Dean Pickles, we wsiach pojawiają się nowe… cmentarze. Zdumiony bloger zapytał miejscowego z wioski Tongzhou, dlaczego na polach uprawnych, i do tego w dziwnych miejscach, ciągle pojawiają się nowe kurhany. Chciał wiedzieć, czy to nowa moda na pochówek.

Chiński rolnik roześmiał się i wyjaśnił, że znaczna większość z tych grobów jest oszukana. Otóż w miejscach, gdzie rząd planuje budowę nowych osiedli, wieśniacy naprędce budują cmentarze w szczerym polu, by dostać więcej pieniędzy. Za domy i pola otrzymują niewielkie rekompensaty. Za cmentarze wydawana jest wyższa opłata.

Osoby, które tak postępują, określa się w Chinach mianem „shǎjīng”, czyli „cwaniaczek”. [io9, Wooland Hotel, Asia Obscura]

podobne treści

  • Anonim

    A to shǎjīngi! Pozamykają ich w obozach i się skończy śmiech.

  • maiikeru

    Może i cwaniaczki, ale nie jest fajnie być pozbawionym wszystkiego co się ma za jakieś marne grosze.