wtf

Operacje biustu oraz inne rzeczy, których ojciec nie powinien wykonywać

Fundowanie operacji plastycznych w ramach prezentu nie jest nowym pomysłem. Ale sprawy zaszły chyba trochę za daleko, jeśli powiększanie biustu na osiemnaste urodziny wykonuje ojciec pacjentki.

Miejsce akcji: Kalifornia. Czas akcji: od 1999 roku do teraz. Osoby dramatu: Michael Niccole – chirurg plastyczny, oraz praktycznie cała jego rodzina. Ze szczególnym uwzględnieniem adoptowanych córek Brittani i Charm.

Obie mają dziś po 23 lata i dziesiątki zabiegów kosmetycznych za sobą. Ojciec poprawiał wygląd pępka Charm już kiedy miała 10 lat. Od tamtego czasu przechodziły wiele mniejszych zabiegów kosmetycznych, a kiedy tylko prawo pozwalało na przeprowadzenie operacji wszczepienia implantów biustu, nie wahały się położyć pod nóż. W końcu kiedy operację przeprowadza tata, ma się pełne zaufanie do chirurga.

Michael Niccole nie widzi w tym nic złego:

Robiłem operacje moim synom, żonie, kuzynom i ojcu. Czuje się z tym bardzo dobrze.

Oczywiście można twierdzić, ze się czepiam, ale wydaje mi się, że kiedy dwudziestotrzyletnia dziewczyna ma już za sobą powiększanie biustu, botox, wstrzykiwanie kolagenu w usta i masę innych zabiegów, to coś poszło zdecydowanie nie tak jak powinno. Może szwankuje samoocena, którą Brittani tak bardzo chciała poprawić przy pomocy większych piersi? Może dziewczyny mają wypaczony obraz rzeczywistości? A może mają być chodzącą reklamą kliniki tatusia?

Nie wiem. Wiem za to, że z daleka poznacie, że dziewczyny są „plastykowe”.

[Huffington Post, NYDailyNews]


podobne treści


  • Jarekj

    a do gizmodo odnosi się to w jaki sposób? bo ten news bardziej przypomina onet/wp…

  • Mortum Defecatum

    Każdy fan gadżetów lubi plastik. No może jeszcze ewentualnie aluminium.