nauka

Odkryto pyłowy pierścień na orbicie Merkurego

Wydawać by się mogło, że przynajmniej wewnętrzne regiony Układu Słonecznego są do tej pory dokładnie przebadane i nie należy spodziewać się nowych odkryć z nimi związanych. Nic bardziej mylnego. Okazuje się bowiem, że na orbicie Merkurego znajduje się pierścień pyłowy.

Nie, w żadnym wypadku nie chodzi tu o pierścień planetarny, jaki otacza na przykład Saturna, to byłoby jednak trudno przeoczyć. Odkrycie dotyczy dysku pyłowego, który współdzieli orbitę z najbliższą Słońca planetą naszego układu, tak jak w przypadku Wenus czy Ziemi.

„Nieczęsto zdarza się odkryć coś w wewnętrznym Układzie Słonecznym,” mówi Marc Kuchner, astrofizyk z NASA Goddard Space Flight Center i współautor badania. „To jest w naszym najbliższym sąsiedztwie.”

Do tej pory uważano, że Merkury, w odróżnieniu od Ziemi czy Wenus, w których okolicach występują podobne obłoki, jest zbyt mały, by „złapać” na swojej orbicie pierścień pyłu. Okazuje się jednak, że na nie, a na orbicie tej planety znajduje się niewielki pierścień o szerokości 15 milionów kilometrów.

Odkrycia dokonano analizując dane zebrane przez należącą do NASA sondę STEREO, która wystartowała jeszcze w roku 2006. Badacze chcieli opracować algorytm, który pozwoli oczyścić zebrane dane ze śladów międzyplanetarnego pyłu zaciemniającego obraz. Jak się okazało, po zastosowaniu opracowanych przez nich algorytmów, które miały usunąć nadmiarowy pył, w danych nadal był on widoczny. Tym razem jednak widać było, że jego rozmieszczenie nie jest przypadkowe.

Jak wykazały symulacje – za wszystkim stoi prawdopodobnie grupa niezidentyfikowanych jeszcze asteroid, które orbitują wokół słońca i przecinają swą drogę z Wenus. Badacze mają nadzieję, że uda się je odnaleźć dzięki obserwacjom prowadzonym przez kosmiczny teleskop Hubble’a.

Ilustracja: NASA

podobne treści