nauka

Odkrycie nowej planety karłowatej może na nowo rozpalić poszukiwania hipotetycznej planety X

Wygląda na to, że najnowsze odkrycie amerykańskich astronomów rozpali na nowo dyskusje o istnieniu w Układzie Słonecznym hipotetycznej planety X. Przynajmniej takie wnioski nasuwają się po analizie orbity odkrytej niedawno planety karłowatej VP113.

VP113 jest planetą karłowatą o średnicy około 450 kilometrów, która znajduje się na obrzeżach Układu Słonecznego. Wokół Słońca krąży po nieregularnej orbicie, której peryhelium wynosi 82 jednostek astronomicznych, a aphelium prawie 453 jednostek astronomicznych. Znajduje się więc daleko za Neptunem, a nawet za Pasem Kuipera i została zaklasyfikowana do tej samej klasy obiektów, do której zalicza się odkryta w 2003 roku planetoida Sedna. Analiza spektrum wykazała, że VP113 zbudowana jest głównie z zamarzniętej wody, metanu i dwutlenku węgla. Nowa planeta karłowata została odkryta dzięki instrumentowi o nazwie Dark Energy Camera, który zainstalowany jest w obserwatorium US National Optical Astronomy Observatory, znajdującym się w Chile. Tyle jeśli chodzi o suche dane. Najciekawsze jest jednak nie to, czego dowiedziano się o nowej planecie karłowatej, a implikacje, jakie może mieć to odkrycie.

Obecnie przyjmuje się, że Układ Słoneczny składa się z czterech zasadniczych części. Najbliżej Słońca znajdują się planety skaliste, takie jak na przykład Ziemia. Za pasem asteroid krążą gazowe giganty, natomiast za Neptunem rozciąga się obłok małych, mocno zmrożonych ciał niebieskich zwany Pasem Kuipera. W tym modelu za pasem Kupera znajduje się pusta przestrzeń, a za nią rozciąga się hipotetyczny obłok Oorta, który ma składać się głównie z lodu i zestalonych gazów. To właśnie z tego obszaru mają pochodzić też komety długookresowe.

Po odkryciu Sedny okazało się, że obszar pomiędzy pasem Kuipera a obłokiem Oorta nie jest aż tak pusty, jak wcześniej przypuszczano. Jeden obiekt mógłby być wyjątkiem potwierdzającym regułę, ale teraz w tym obszarze odkryto kolejny, czyli właśnie VP113. Dodatkowo orbity obu obiektów posiadają dziwne odchylenia, które sugerują, że znajduje się tam też nieodkryte do tej pory duże ciało, którego grawitacja wpływa na orbity obu znanych obiektów. Symulacje komputerowe wskazują, że w odległości 245 jednostek astronomicznych od Słońca może znajdować się planeta o masie pięciokrotnie większej niż masa Ziemi.

Na razie jest to oczywiście tylko hipoteza, którą udowodnić lub obalić będą mogły tylko kolejne obserwacje, ale nie można wykluczyć tego, że hipotetyczna planeta X jednak istnieje.

Zdjęcie: Carnegie Institution for Science


podobne treści