Wiadomości promowanewtf

Oddział SWAT przypomina o zabezpieczeniu domowego WiFi – granatem

Wszyscy wiemy, że posiadanie w domu niezabezpieczonego WiFi jest, delikatnie mówiąc, nierozsądne. Ale zazwyczaj konsekwencją jest tylko to, że skąpy sąsiad ściąga torrenty na nasz koszt. W przypadku osiemnastolatki z amerykańskiego stanu Indiana skończyło się na interwencji oddziału SWAT, który szturmem wziął jej dom wrzucając uprzednio granaty oślepiające. WTF?

Dla dziewczyny siedzącej na kanapie i oglądającej telewizję oddział SWAT wyważający otwarte drzwi do jej domu musiał być traumatycznym przeżyciem. Dla policjantów była to „perfekcyjnie zaplanowana, pokazowa akcja,” na którą zaproszono nawet reporterów. Stąd nagranie i patetyczny ton komentarza. Wszak sprawa była poważna – ktoś groził, że zabije policjantów z Evansville i chwalił się posiadaniem materiałów wybuchowych. Miarka przebrała się jednak, kiedy zaczęto grozić rodzinom policjantów – wtedy ruszyło modelowe śledztwo, w trakcie którego ujawniono, że pogróżki wysyłano z adresu IP, który odpowiadał adresowi mieszkania osiemnastolatki. Tak, to rzeczywiście uzasadnia wyważanie otwartych drzwi.

Policja ostatecznie zorientowała się, że zrobiła „wkrocz” do nie tego domu co trzeba. Prawdziwym autorem pogróżek okazał się być, o dziwo, jeden z nastoletnich sąsiadów, który podpinał się do sieci osiemnastolatki. Tym razem jednak policja nie przysłała już oddziału SWAT.

Jaki z tego morał? Jeśli nie chcesz żeby pododdział antyterrorystyczny pokazał ci jak wyglądają wyważane drzwi z punktu widzenia mieszkania, zabezpiecz swoje WiFi – nie wiadomo jakie problemy sąsiedzi mogą ściągnąć ci na głowę.

[Tristate Homepage via Ars Technica]


podobne treści