wtf

Oculus Rift i wirtualny biust

Możliwości gogli Oculus Rift są limitowane jedynie wyobraźnią deweloperów. A ta potrafi być bardzo bujna. Mniej więcej tak bujna, jak biusty żeńskich postaci z japońskich kreskówek.

I nie jest to wcale przesada. Pewien Japończyk, podpisujący się jako Ryuto, za pośrednictwem portalu Nicovideo, postanowił pochwalić się stworzonym przez siebie grą, w której użytkownik może wejść w interakcje z postacią anime imieniem Mami. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że interakcja ta ogranicza się do macania jej wirtualnego biustu. Co nieszczególnie podoba się wirtualnej Mami.

Żeby „doświadczenie” było jeszcze bardziej realne, Ryuto ze specjalnie wyprofilowanej podkładki pod mysz zmontował też coś na kształt manekina. Za obsługę całości odpowiada płytka Arduino połączona z czujnikiem LeapMotion, reakcje wirtualnej postaci wyświetlane są oczywiście przez gogle Oculus Rift.

Nie jest to pierwszy przypadek wirtualnego molestowania postaci z anime. W sierpniu tego roku japoński deweloper Up Frontier pochwalił się programem dla Oculus Rift, który symulować miał kładzenie się na kolanach postaci imieniem Unity-chan.

Można oczywiście zbyć to standardowym stwierdzeniem, że „Japończycy są dziwni”. Można oburzać się na przedmiotowe traktowane kobiet. Ale ja osobiście bardziej czuję się zażenowany tym, że swoimi działaniami Ryuto, i jemu podobni, przyczyniają się do ugruntowania stereotypu, że zainteresowany technologią mężczyzna jest tak wyalienowany ze społeczeństwa, że kobietę widział jedynie w formacie jpg albo na ekranie gogli VR.

Zdjęcia: DailyDot, Rocketnews24


podobne treści