news

Occupy Wall Street organizacją terrorystyczną?

We wrześniu 2011 w Nowym Jorku wybuchły protesty, które szybko stały się znane pod nazwą Occupy Wall Street. Oczywiście na skutek protestów nic się nie zmieniło a o samych wydarzeniach pamiętają już chyba tylko obrońcy praw obywatelskich i archiwiści FBI. FBI? Tak, okazuje się, że protestujący byli traktowani przez FBI jako potencjalne zagrożenie terrorystyczne.

Pomimo tego, że protesty odbywały się pokojowo, z ujawnionych niedawno dokumentów wynika, że lokalne oddziały FBI rutynowo uznawały protestujących za potencjalną komórkę terrorystyczną i rozpoczęły kampanię nadzoru operacyjnego wymierzoną w przywódców ruchu. Organizacje broniące praw obywatelskich, takie jak Partnership for Civil Justice Fund, które uzyskało dokumenty, twierdzą, że działanie FBI nie wynikało z potrzeb operacyjnych i jest to dowód na serwilizm służb w stosunku do wielkich korporacji.

„[Dokumenty] pokazują, że FBI i Department of Homeland Security traktują protesty przeciwko korporacjom i amerykańskim bankom jako potencjalne działania przestępcze i terrorystyczne,” mówi Mara Verheyden-Hilliard z PCJF.

W tym samym czasie Domestic Security Alliance Council, organizacja, która ma stanowić forum współpracy pomiędzy FBI, Department of Homeland Security i sektorem prywatnym, doradzała klientom korporacyjnym na temat zarządzania kryzysowego i w jaki sposób mają radzić sobie z protestującymi. Tymczasem banki rewanżowały się dobrowolną współpracą z FBI, nie tylko w Nowym Jorku, ale także na terenie całych Stanów Zjednoczonych.

„Wierzymy, że jest to tylko wierzchołek góry lodowej, wgląd w nadzór, monitoring i zbieranie informacji o pokojowych organizatorów protestów ruchu Occupy, który odbywał się na terenie całego kraju (…). Dokumenty pokazują także, że agencje federalne funkcjonują de facto jako wywiad Wall Street i wielkich korporacji,” stwierdziła Mara Verheyden-Hilliard.

Mocne słowa. Tymczasem FBI broni się twierdząc, ze jest zobowiązane do zbadania wszystkich poważnych gróźb użycia przemocy i nigdy nie działa jedynie z powodów politycznych.

Źródłem obrazu jest serwis Shutterstock


podobne treści