news

Ocalenie bohatera horroru w rękach widowni

Krzyczeliście kiedyś do bohatera filmu: „Nie idź tam! Zabiją cię!”,
„Uciekaj!” „Uważaj, ona ma broń!”? W niemieckim horrorze – pierwszy raz
w historii – postać na ekranie usłyszy wasze wołanie.

Widzowie filmu „Last Call” podają przed seansem numery swoich telefonów. W pewnym momencie jeden z widzów odbiera swoją komórkę i zaczyna rozmawiać z bohaterem. Może kierować jego ruchami za pomocą poleceń, np. „w prawo”, „zostań tu”. Los bohatera zależy więc od dobrej woli widzów. Nie możemy bowiem zakładać, że jakiś sadysta nie pokieruje go prosto w ręce sadysty z piłą łańcuchową.

Film może przerodzić się w komedię, ponieważ rozmowa widza z bohaterem filtrowana jest przez system rozpoznawania słów, czyli urządzenie dalekie od doskonałości. Jednak naprawdę dobrym pomysłem jest stworzenie filmu, który za każdym razem kończy się inaczej – i zależy to od nas. [Jawbone, Maria Popova]


podobne treści


  • Anonim

    Świetny pomysł szkoda tylko na jedne raz:( a może się myle