internetwtf

Obserwując papieża na Twitterze można uzyskać odpust

Wbrew pozorom technologia i wiara bardzo często łączą się ze sobą. W końcu komu nie zdarzyło się mocno wierzyć w to, że dane urządzenie lub program zadziała. Ale Watykan, który stara się iść z duchem czasu, postanowił połączyć jedno i drugie w zupełnie nowy sposób – jeśli będziecie obserwować papieża na Twitterze, otrzymacie odpust cząstkowy.

Przynajmniej tak to wygląda zanim wejdzie się w szczegóły. Od czasów średniowiecznego handlu odpustami wiele się zmieniło, nie tylko w kwestii technologii z nimi związanymi. „Nie można zdobyć odpustu tak łatwo jakby kupowało się kawę z automatu,” podkreśla arcybiskup Claudio Maria Celli, Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu. Można za to uzyskać go dzięki spełnieniu pewnych warunków i uczestnictwu w pewnych wydarzeniach. Należą do nich także Światowe Dni Młodzieży, które rozpoczynają się we wtorek w Rio de Janeiro.

Jeśli jednak tak się akurat składa, że nie możecie pojechać do Brazylii, a mimo tego chcielibyście uczestniczyć w wydarzeniu, możecie zrobić to za pośrednictwem środków masowego przekazu.

„To obejmuje również Twittera,” stwierdził przedstawiciel Penitencjarii Apostolskiej, odnosząc się do papieskiego konta w tym portalu społecznościowym. „Jednakże [w celu uzyskania odpustu] należy śledzić wydarzenia na żywo. Nie można uzyskać odpustu tylko korespondując przez Internet.” Dodał także, że sposób przekazu nie jest tak ważny jak autentyczne zaangażowanie danej osoby.

Interesujące w tej sprawie jest nie tyle to, że Twitter został uznany przez Watykan za równorzędny z innymi środek masowego przekazu, ale przede wszystkim podejście do nowych technologii, którego nie do końca można się było spodziewać od konserwatywnej instytucji – oprócz przekazu za pośrednictwem Twittera, Watykan planuje obecność we wszystkich innych znaczących portalach społecznościowych. Rozważane jest nawet założenie konta na portalu Pinterest i wrzucanie tam zdjęć z Rio.


podobne treści