internet

Obama zapowiada odwet, Korea Północna znika z Internetu

Kilka dni temu prezydent Obama zapowiedział, że USA podejmą „odpowiednie” kroki odwetowe wobec Korei Północnej, która według FBI stała za atakiem na Sony Pictures. Wczoraj Korea Północna zniknęła z Internetu.

Sprawa cyberataku na Sony Pictures zatacza coraz szersze kręgi. Po tym jak FBI ustaliło, że za atakiem, którego jedną z konsekwencji było wycofanie filmu The Interview z największych amerykańskich sieci kinowych, stała Korea Północna, a prezydent Obama zapowiedział, że nie pozostanie on bez konsekwencji, można z czystym sumieniem powiedzieć, że jest to już całkiem poważny incydent międzynarodowy. I właśnie w takich okolicznościach Korea Północna zniknęła wczoraj ze światowego Internetu.

Korea Północna, która dysponuje czterema oficjalnymi sieciami teleinformatycznymi łączącymi ją ze światem (wszystkie prowadzą przez Chiny i wszystkie korzystają z usług jednego chińskiego dostawcy), zaczęła odczuwać problemy już w niedzielę. Wczoraj jednak, na ponad dziesięć godzin, wszystkie oficjalne północnokoreańskie strony internetowe, czyli w praktyce cała wirtualna Korea Północna, zniknęły z Internetu.

„Nie wiem czy ktoś prowadzi przeciwko Korei Północnej cyberatak, ale to nie jest normalny dla nich [ruch],” stwierdził Doug Madory z Dyn Research, amerykańskiej firmy zajmującej się analizą ruchu sieciowego. „To co się dzieje jest niesamowite, nigdy czegoś takiego nie widziałem.”

Wszystko wskazuje na to, że miał miejsce spory atak DDoS. W takiej sytuacji trudno oprzeć się wrażeniu, że nie jest to przypadek i mogło chodzić o to, by udowodnić wojskowym hackerom z jednostki 121, że nie tylko oni potrafią skutecznie paraliżować działania przeciwnika. Ale na oficjalne potwierdzenie tej teorii raczej nie mamy co liczyć.

Zdjęcie: Wikipedia


podobne treści