news

O wyższości porozumiewania się przez Internet

Kliknij na obraz, by powiększyć.

Ucinając sobie pogawędkę na chacie tudzież komunikatorze internetowym,
znajdujemy się w stanie pośrednim – trochę rozmawiamy z drugą osobą,
trochę zajmujemy się czymś innym. Nikt więc się nie obrazi, jeśli
wyskoczymy na chwilę za potrzebą. Szczególnie, jeśli jest w trakcie
monologu i nawet nie zauważy naszej nieobecności.

Rozmowa w realu pozbawiona jest nutki ambiwalencji. Nie słuchasz – jesteś skreślony. [Rosa Golijan/giz, DogHouseDiaries]


podobne treści