Wiadomość głównawtf

O tym jak Samsung wywiózł dwóch blogerów na drugi koniec świata i groził, że ich tam zostawi…


Samsungowi widać nie dość szumu po przegranej z Apple, teraz sam prosi się o złą prasę. Wszystko to za sprawą dwóch hinduskich blogerów, którym Samsung groził, że zostawi ich samych w Berlinie.

Załóżmy, ze jesteś technologicznym blogerem. Duży producent zgłasza się do ciebie z propozycją sfinansowania wyjazdu na konferencję, która odbywa się w dalekim kraju. Na konferencji prezentowane będą najnowsze technologiczne gadżety, między innymi produkowane przez tego producenta. Logicznym jest, że zgadzasz się i lecisz przez pół świata. Problem polega na tym, że na miejscu okazuje się, że producent nie oczekuje od ciebie, że będziesz relacjonować wydarzenie – masz być jego „ambasadorem” i tłem dla produktów. Nie wolno ci też pisać o produktach konkurencji. A kiedy protestujesz, producent po prostu anuluje twój bilet powrotny i rezerwację hotelową. Radź sobie sam, skoroś taki hardy…

Mniej więcej w ten sposób dwóch hinduskich blogerów mogło utknąć za sprawą Samsunga w Berlinie. Obaj zakwalifikowali się na wyjazd w ramach programu Mob!lers i, jak sami twierdzą, na początku mieli wybór czy jadą na IFA jako „ambasadorowie marki” czy jako blogerzy, którzy mają przygotować niezależną relację z wydarzenia. Obaj twierdzą, że od samego początku podkreślali, że jadą do Berlina w tym drugim charakterze.

Ale dopiero w Niemczech sprawa nabrała rumieńców. Po tym jak hinduscy blogerzy odmówili ubierania t-shirtów Samsunga i wysiadywania całymi dniami na jego stoisku, rozdzwoniły się telefony:

„Dostaliśmy telefon z Samsung India – ‚Możecie albo być z nami i nosić uniform albo będziecie musieli sami załatwić sobie bilet do domu i opłacać hotel od chwili, w której zakończymy rozmowę’. (…) Kilka minut później zadzwonił ktoś z Samsung India i poinformował nas, że nasze bilety na szóstego zostały anulowane i ściągają nas do domu już pierwszego. Ale tylko pod warunkiem, że zgodzimy się założyć koszulki Samsunga na event unpacked i nie pisać ani słowa o tym incydencie.”

Mając do wyboru przymusowe wakacje w Berlinie bez pieniędzy na życie lub wcześniejszy powrót, przystali na warunki Samsunga, ale zaraz po powrocie do Dehli informacja poszła w świat.

Samsung India twierdzi, że cała sprawa była nieporozumieniem, które pojawiło się dlatego, że obaj blogerzy nie zostali odpowiednio poinformowani o charakterze działalności uczestników programu Mob!lers podczas targów IFA a już na pewno żadne działania nie były na nich wymuszane. Cóż, nie jest to wykluczone, ale cała sprawa raczej nie wpływa pozytywnie na wizerunek Samsunga.

[The Next Web]


podobne treści