designnews

Nożyczki przyszłości

Ja tam nie wiem, co jest nie tak z dotychczasowymi nożyczkami, których projekt całkiem nieźle nam służy od połowy XVIII wieku. Ale Spencer Nugent uznał, że codziennym cięciom, przycięciom i obcięciom należy się renesans i zbudował nożyce całkiem od nowa.

Nożyczki zostały tak zaprojektowane, by nie nadwyrężały nadgarstków. A do tego rusza się w nich jedynie górne ostrze, dlatego dolne można swobodnie przesuwać po płaskich powierzchniach. Wystarczy ściskać pomarańczową rączkę i – ciach! – nożyce pracują jak złoto.

Mnie to jednak nie przekonuje. Bo nie wiem, dlaczego ciągłe zaciskanie wszystkich palców miałoby być lepsze, niż praca jedynie dwoma? Jeśli chodzi o nożyczki, to jestem tradycjonalistą.

Aha – i jeszcze jedno, bardzo ważne pytanie – czy leworęczni też będą mogli się nimi posługiwać? [Kat Hannaford/giz, Coroflot, Core77, Wired]


podobne treści


  • futrzana

    beznadziejne