news

Nowy zegarek od Tokyoflash: system dziesiętny jest dla lamerów

Tokyoflash często przedstawia zegarki, które można nazwać… przekombinowanymi. Ale nawet jeśli zamiast cyfr wyświetlały kropki czy kreski, to przynajmniej korzystały z systemu dziesiętnego. Ale to przecież takie nuuuudne. Dlatego ten kieszonkowy zegarek liczy minuty trójkami. Wszystko po to, by zwykłe odczytywanie godziny zamienić w prawdziwy koszmar.

Kieszonkowy Kisai Round Trip może być ładowany przez USB, a producent twierdzi, że po jednym podłączeniu może chodzić nawet przez miesiąc. Czyli masz okrągłe 30 dni na rozszyfrowanie cyferblatu. Eh, taki zegarek to strata czasu. [John Herrman/giz, Tokyoflash]


podobne treści