news

Nowe zasady korzystania z Dropboxa spowodowały panikę wśród użytkowników

Usunięte konta, panika, oskarżenia o wtykanie nosa nie tam gdzie trzeba – to wszystko wywołała zmiana zasad użytkowania niezwykle popularnego folderu w Chmurze, aplikacji Dropbox.

Chodzi o zapis, którego zaakceptowanie (wraz z całym zaktualizowanym kilka dni temu regulaminem) oznacza pozwolenie ludziom pracującym przy Dropboxie na: używanie, kopiowanie, udostępnianie, tworzenie pochodnych (na przykład tłumaczeń lub zmian formatu) oraz publikowanie umieszczonych przez siebie plików. Zdanie to brzmi wyjątkowo złowrogo, lecz czym może być w rzeczywistości oprócz zawłaszczenia sobie czyjejś wirtualnej własności?

Serwis AgileBits wyjaśnia, że Dropbox musiał umieścić owy zapis w swoim regulaminie, ponieważ częściowo jest on usługą udostępniającą również publiczne dane.

Potrzebujemy twojej zgody na robienie z twoimi rzeczami tego, o co nas poprosisz.

Tym samym twórcy Dropboxa dali nam do zrozumienia, że nie zależy im na przeglądaniu naszych plików (co na upartego mogliby robić bez niczyjej zgody), lecz na stworzeniu jasnych reguł zarządzania powierzonym im wirtualnym kosztownościom. [Dropbox, AgileBits, Liluputing, SlashGear]

podobne treści

  • Artur Swoboda

    pakować wszystko rarem z hasłem i już!

  • krzicho

    Hehe, Google chyba ma podobny zapis dotyczący dokumentów przechowywanych w ich chmurze. Pewnie inni od zachmurzenia też już to mają albo wprowadzą. W połączeniu z atakami i wyciąganiem danych od dużych firm raczej dobrze nie wróży takim usługom. I nie będzie kasy, a inwestycje się nie zwrócą… Buuahaha! dobrze im tak, szkoda, że za to zapłacą klienci.

  • zuo

    Alternatywa: Wuala.com – wszystkie pliki zaszyfrowane AESem, zapomnisz hasło – tracisz wszystko :)