nauka

Nowe egzoplanety odkryte dzięki AI

Kosmiczny teleskop Kepler, pomimo awarii kół reakcyjnych, dostarczył naukowcom ogromnych ilości danych. Dane te cały czas są analizowane i co jakiś czas owocują kolejnymi ciekawymi odkryciami. Jednak do przeanalizowania pozostało jeszcze bardzo dużo, więc do pracy zaprzęgnięto sztuczną inteligencję Google.

Teleskop Kepler zebrał 14 miliardów odczytów z ponad 200 tysięcy gwiazd. W tym wypadku egzoplanety wykrywane są metodą transferową, co oznacza, że badacze poszukują momentu, w którym światło danej gwiazdy na chwilę delikatnie słabnie, co może oznaczać, że planeta przeszła przed jej tarczą. W ten sposób udało się już wykryć ponad 1200 egzoplanet, a kolejne tysiące potencjalnych odkryć oczekują na potwierdzenie. Nic dziwnego, że przydałaby się pomoc w analizie zebranych przez teleskop danych. Pomocy tej udzielić może sztuczna inteligencja dostarczona przez Google.

Wyszkoleniem jej w poszukiwaniu egzoplanet zajęli się badacze Christopher Shallue, z Google AI oraz Andrew Vanderburg, astrofizyk z UT Austin, którzy przystosowali algorytmy uczenia maszynowego do wykrywania tranzytu planety przed tarczą gwiazdy. Wykorzystano do tego 15 tysięcy odczytów, o których wiadomo było, że znajdują się tam albo gwiazdy podwójne albo egzoplanety. Po treningu, system był w stanie wskazać interesujący obiekt z dokładnością wynoszącą 96 procent.

Następnie naukowcy przeanalizowali dane z 670 przeanalizowanych wcześniej układów, by sprawdzić, czy czegoś nie przeoczono. I okazało się, że tak. Rezultatem było odkrycie dwóch egzoplanet – Kepler-80g oraz Kepler-90i.

Zwłaszcza ta druga planeta, znajdująca się w układzie Kepler-90, jest interesująca. Kepler-90i to skalista, rozgrzana do ponad 400 stopni Celsjusza planeta, na której rok trwa jedynie trochę ponad 14 ziemskich dni. Planeta jest o 30 procent większa od Ziemi, ale nie to w niej jest interesujące. A tym jest fakt, że jest to ósmą z kolei planeta odkryta w tym systemie.

„Układ Kepler-90 to taka zmniejszona wersja naszego Układu Słonecznego,” tłumaczy Andrew Vanderburg. „Mamy tu małe i duże planety, ale upchnięte znacznie ciaśniej niż u nas.”

To oczywiście dopiero początek. Biorąc pod uwagę to, ile danych zebranych przez teleskop Kepler zostało jeszcze do przeanalizowania, można spodziewać się, że sztuczna inteligencja odnajdzie jeszcze wiele planet.

Ilustracja: Google

podobne treści