newssmartfony

Nokia chwali się wynikami sprzedaży smartfonów Lumia

Idzie lepsze? Nokia pochwaliła się wczoraj wynikami sprzedaży swych smartfonów w IV kwartale ubiegłego roku, donosząc, że w porównaniu do poprzedniego okresu rozliczeniowego, z półek zniknęło o ponad 1,5 miliona więcej słuchawek z flagowej serii Lumia.

Co to tak naprawdę oznacza? Najogólniej mówiąc – sytuacja nie jest wcale tak klarowna, jak pozornie mogłoby się wydawać. O ile mnie pamięć nie myli – a zdarza się, więc w razie czego możecie mnie poprawić – Nokia osiągnęła podobny rezultat już… w drugim kwartale poprzedniego roku, kiedy to także sprzedała około 4 miliony smartfonów z młodszej wówczas serii Lumia. Rezultat ten, jak się później okazało, nie nosił jednak żadnych znamion trwałości i w trzecim kwartale ilość sprzedanych egzemplarzy wróciła na swoje dotychczasowe tory. Czy tak będzie i tym razem?

Możliwe. Bieżąca poprawa wyników nie wzięła się oczywiście znikąd. Wpływ na nią miały bez wątpienia: premiera nowej odsłony kontrolującego działanie najnowszych smartfonów fińskiej firmy Windowsa Phone 8 oraz zakłamujący rzeczywisty stan sprzedaży, przedświąteczny szał zakupowy, który z całą pewnością odcisnął swoje piętno na zaraportowanym wzroście. Pomimo tego – trzeba być wyjątkowym pesymistą, by nie przyznać, że najnowsze rezultaty to spory promyczek nadziei dla będącej poniekąd ostatnim bastionem walki z Androidowo-iOSową dominacją, często krytykowanej Nokii.

Abstrahując od tego, czy wzrost sprzedaży zostanie podtrzymany – nie da się nie zauważyć, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy akcje fińskiego producenta zanotowały całkiem pokaźny, około 260% wzrost. Mówienie o jego upadku wydaje się być wyjątkowo nietrafione.

Jeśli przyszły kwartał będzie równie udany, wówczas z czystym sumieniem będziemy mogli oznajmić, że Nokia wróciła do gry.


podobne treści