news

Nikon robi aparaty z włókna węglowego

Lekki i wytrzymały materiał wydaje się stworzony do budowy obudów
aparatów fotograficznych. Pogłoska o tym, że Nikon szykuje cyfrową
lustrzankę z obudową z włókna węglowego nie jest potwierdzona, ale
wydaje się bardzo prawdopodobna.

Projekt pozostaje tajemnicą. Jak donosi informator NikonRumors:

Od kilku miesięcy pracujemy nad obudową wykonaną z włókna węglowego przeznaczoną do lustrzanki cyfrowej Nikon. Opracowujemy technologię budowania takiej obudowy metodą infuzji (próżniowego wytwarzania kompozytów) i testujemy trwałość innych elementów aparatu wykonanych z włókna węglowego. Obudowa byłaby sztywniejsza, ale i lżejsza.

Jedno jest pewne: taki materiał nie obniży kosztów produkcji. [Jack Loftus/giz, NikonRumors, CrunchGear]


podobne treści


  • Dawid Krysiak

    ciekawe które elementy obudowy chcą wykonać z włókien i po co? Nie czarujmy się – co z tego że obudowa przeżyje upadek, skoro delikatne mechanizmy wewnątrz po otrzymaniu potężnego przeciążenia po prostu się rozsypią? Miałem kiedyś Zenita który po upadku nawet rysy nie miał, co nie zmienia faktu że mechanizm lustra i naciąg migawki poszedł się paść. Tak więc wytrzymałość obudowy to nie wszystko (pomijam już fakt, że włókna węglowe są wytrzymałe na naprężenia w ściśle określonych osiach nacisku – w innych gną się jak zwykły plastik – patrz kierownice rowerów, które są bardzo odporne na naprężenia, ale bez trudu można je zmiażdżyć zbyt mocno dokręcając śrubki je mocujące).

  • Taki jeden

    raczej chodzi o wagę takiego aparatu, a nie zwiększenie wytrzymałości

  • Dawid Krysiak

    Michał: ale przecież plastik w maszynach takich jak d200/d300, nie mówiąc już o d3 to nie jest problem – problemem są mechanizmy w środku…Ale wachlarz lustrzanek nikona jest szeroki – nigdzie nie mówi się że zmiany mają dotyczyć najdroższych modeli. Może wymyślą sobie metodę takiego modelowania włókien, że będzie to akceptowalnie proste i tanie w produkcji (cóż, cenowo wyprasek z plastiku nic na razie nie przebije) że wprowadzą jakąś serię czterocyfrowych lustrzanek nakierowanych na odbiorców ekstremalnych… Ja tam ciągle pozostaję wierny mojemu d200.