videowtf

Niestety, latające deskorolki to nadal science-fiction

Możliwe, że natrafiliście już na nagranie, w którym Doc Brown, w towarzystwie Tony’ego Hawka, prezentuje antygrawitacyjną deskorolkę HUVr, która działa dokładnie tak jak w filmach z serii Powrót do przyszłości. Choć chyba wszyscy zgodzimy się, że gdyby coś takiego istniało, świat byłby odrobinę piękniejszym miejscem. Niestety wszystko wskazuje na to, że jest to jedna wielka ściema.

Co prawda HUVr Tech, firma która stoi za rzekomą latającą deskorolką, zarzeka się, że nagranie nie jest w żaden sposób zmanipulowane, i rzeczywiście opracowała technologię, która pozwala ich urządzeniu unosić się w powietrzu, jednak jest to bardzo mało prawdopodobne. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że trochę przeczyłoby to znanym prawom fizyki, a niemrawe objaśnienie zasad działania technologii, która rzekomo pozwoliła na ich pokonanie, nie rozwiewa wątpliwości. Ponadto HUVr Tech na dobrą sprawę pojawiło się dwa dni temu, dokładnie wtedy, gdy nagle rozpoczęto kampanię reklamową deskorolki HUVr. A dodatkowo uważni obserwatorzy zauważyli na filmach reklamujących produkt linki podtrzymujące aktorów.

Właśnie, aktorów. Choć w reklamach przygotowanych przez HUVr Tech pojawia się Tony Hawk, Moby, a nawet Christopher Lloyd wspominający czasy kiedy grał Emmetta Browna, internauci wskazują na to, że w obu klipach w rolę rzekomego przedstawiciela HUVr Tech wciela się aktor Nelson Cheng. Serwis Mashable znalazł także powiązanie pomiędzy projektantką kostiumów Lauren Beidenharn, a amerykańską stroną satyryczną Funny or Die. W ubiegłym roku Beidenharn pochwaliła się w swoim portfolio, że serwis ten wynajął ją do pracy nad reklamą HUVR BOARDS, w której wystąpią Tony Hawk, Moby, Terrel Owens, Schoolboy Q i Christopher Lloyd. Brzmi znajomo?

Na razie trudno stwierdzić jaki numer chce wyciąć Funny or Die, ale pewne są dwie rzeczy. Po pierwsze, w całą akcję zaangażowano spore środki i dużo czasu. Po drugie, zespół komików na pewno nie zbudował prawdziwej latającej deskorolki. Na powstanie „hoverboardu” będziemy musieli jeszcze poczekać.

Zdjęcie: Facebook/HUVr Tech


podobne treści