news

Niesamowity mistrz kamuflażu Liu Bolin

Absolwent pekińskiej ASP Liu Bolin poświęcił się projektom polegającym na zlewaniu się z otoczeniem. Osiągnął w tym taką perfekcję, że zaczynamy go podejrzewać o wykradnięcie peleryny-niewidki z jakiegoś laboratorium.

38-letni artysta poświęca około 10 godzin na przygotowanie każdego zdjęcia. Dzięki starannemu kamuflażowi, udaje mu się stopić z każdym otoczeniem, niezależnie od faktury i kolorystyki tła. Bolin jest jak kameleon, nieważne czy ustawił się akurat przed stadionem olimpijskim, w lesie czy na schodach w Wenecji. W przygotowaniu projektu pomaga mu asystent malujący na ubraniach i ciele obraz otoczenia. Gdy artysta stoi bez ruchu, wielu przechodniów nie zauważa jego obecności do chwili, aż mężczyzna się poruszy.

Bolin chce przez swoją sztukę nieść następującą wiadomość: „Sytuacja artysty w Chinach jest bardzo trudna. Bezpośrednim impulsem do przeniesienia się w plener była przymusowa przeprowadzka mojego atelier. Serią zdjęć ‚Chowając się w mieście’ niemo protestuję przeciwko takim warunkom pracy i przeciwko rządowi.”

Wcześniejsze prace artysty warto obejrzeć w tej galerii. [Bored Panda]

podobne treści

  • ogrodnik.january

    Moim zdaniem prawdziwym artystą jest ten asystent, malujący kamuflaż. Samo robienie za nieruchomy podkład to raczej stupor niż sztuka :)

  • enemy92

    Cloak engaged