ciekawostkinauka

Niemieccy naukowcy opracowali metodę celowego wywoływania świadomych snów

Choć brzmi to nieco jak zamysł wyjęty żywcem z produkcji Hollywoodu, celowe manipulowanie procesem snu nie jest wcale ideą całkowicie oderwaną od twardej rzeczywistości . Grupa naukowców pod kierownictwem doktor Ursuli Voss z Uniwersytetu Johanna Wolfganga Goethego we Frankfurcie opisała na łamach serwisu Nature Neuroscience swój eksperyment mający na celu wywołanie świadomych snów u niemal trzydziestu biorących w nim udział ochotników.

Mimo, że projekt badaczy może pozornie kojarzyć się nieco z koncepcjami rodem z „Incepcji” bądź innych dzieł science-fiction, cała operacja wcale nie była tak skomplikowana jak mogłaby wskazywać na to jej przewodnia tematyka. Pierwszym etapem eksperymentu było oczywiście zebranie grupy 27 nie posiadających doświadczeń związanych ze świadomym snem osób oraz wyposażenie je w specjalne, naszpikowane elektrodami hełmy służące do stymulowania ich mózgów w trakcie snu. Następnie, przez równo 4 noce badacze aplikowali śpiącym ochotnikom impulsy elektryczne o częstotliwości od 2 do 100 Hz, skierowane w rejon ich kor przedczołowych. I, tak po prawdzie, to byłoby w zasadzie na tyle.

Wyniki przeprowadzonego w ten sposób eksperymentu wykazały, że niemal 80% procent osób, które otrzymywały impulsy o częstotliwości zbliżonej do 40 Hz w istocie zgłosiło odbycie pożądanego przez badaczy, świadomego snu. Rezultat ten rzecz jasna naukowców, którzy przewidywali, że stymulacja elektryczna na tym poziomie nie wpływa „tylko i wyłącznie na bieżącą aktywność mózgu”, ale też „podnosi poziom samoświadomości śniącej osoby”. Ujmując to najprościej jak to tylko możliwe – impulsy oscylujące wokół 40 Hz pomagają w osiągnięciu stanu, który nazywamy świadomym snem.

Niemieccy badacze wierzą, że opisana przez nich technika przyczyni się do pomoc osobom zmagającym się przede wszystkim z rozmaitymi problemami natury psychicznej, związanych choćby ze stresem pourazowym.

Mimo, że na Metoda doktor Voss wydaje się być jednak jedną z pierwszych, które posiadają rzeczywiste podłoże naukowe. Tak czy inaczej, wykorzystanie jej w jakimś produkcie o charakterze komercyjnym raczej nie nadejdzie zbyt prędko.

Źródło tekstu i grafiki: Gizmodo.com


podobne treści