internetnews

Niemcy będą zwalczać mowę nienawiści i „fake news”

Bundestag przegłosował w piątek ustawę, zgodnie z którą wpisy w sieciach społecznościowych propagujące mowę nienawiści lub tzw. „fake news” będą musiały znikać z niemieckiego internetu w ciągu doby od wykrycia.

Nowe prawo nakłada na administratorów portali obowiązek usuwania lub blokowania wpisów karalnych w ciągu 24 godzin od wpłynięcia skargi w przypadku wpisów, których karalność nie podlega dyskusji (np. negowanie Holokaustu), w ciągu tygodnia w przypadkach budzących wątpliwości. Ponadto administratorzy będą musieli stworzyć łatwo osiągalny i działający bez przerwy system umożliwiający użytkownikom zgłaszanie przypadków „hate speech”.

Administratorzy uchylający się od tego obowiązku mogą zostać obciążeni grzywną wynoszącą nawet 5 milionów euro, a właściciele stron muszą liczyć się z dziesięciokrotnie wyższą karą, jeśli będą uporczywie ignorować nowe prawo.

Krytycy ustawy, która została przegłosowana głosami koalicji CDU/CSU i SPD podnosili, że rząd przerzuca na prywatne firmy podejmowanie decyzji w sytuacjach, w których powinien wypowiedzieć się wymiar sprawiedliwości. Pojawiły się także obawy o to, że nowe prawo doprowadzi do ograniczenia ograniczenia wolności słowa, ponieważ firmy będą w praktyce po prostu usuwać treści w przypadkach dyskusyjnych nie chcąc narażać się na kary.

Na podobnym stanowisku stoi także Facebook, który uznał ustawę za próbę „przerzucenia odpowiedzialności państwa za zaniedbania na przedsiębiorstwa prywatne”, która jest dodatkowo „nie do pogodzenia z prawem europejskim” i „sprzeczna z [niemiecką] konstytucją”. Rzecznik niemieckiego Facebooka dodał także, że aby zapanować nad 29 milionami niemieckich użytkowników, sieć społecznościowa będzie musiała zatrudnić w Berlinie dodatkowo 700 osób.

Zdjęcie: Flickr/baracoder


podobne treści