tablety

Niektóre iPady Pro są wygięte od nowości. A Apple to nie przeszkadza

Dawno, dawno temu, mniej więcej w roku 2014, Apple postanowiło zaoszczędzić trochę na materiałach, w rezultacie czego iPhone’y 6 i 6 Plus gięły się od samego noszenia w kieszeni. Teraz podobne problemy mają właściciele najnowszych iPadów.

Nie chodzi jednak o to, że wyginają się od noszenia w kieszeni, raczej o to, że są wygięte już w momencie wyjęcia z pudełka. Pierwsze doniesienia o tego typu problemach zaczęły pojawiać się na forach jeszcze w listopadzie, po premierze tegorocznej wersji iPada Pro. Najprawdopodobniej dotyczy on głównie modeli wyposażonych w modem LTE, ale zdarzają się również skargi na podobne problemy w przypadku modelu z samym Wi-Fi. Niektórzy twierdzą, że iPad wygiął się podczas przenoszenia, na przykład w plecaku, inni, że był taki już w chwili wyjęcia z opakowania. Jak donoszą użytkownicy, nie jest to problem, który uniemożliwiałby pracę z urządzeniem, ale jednak tak być nie powinno.

Co na to Apple? W przypadku iPadów Pro, które były „fabrycznie wygięte”, firma przyznaje, że mogło dojść do niewielkich wygięć, które są ubocznym efektem procesu produkcji. I czymś całkowicie, według firmy, dopuszczalnym.

W związku z czym Apple nie wymienia wygiętych iPadów na nowe. A przynajmniej nie zawsze. Jak informują klienci, podejście firmy do tego tematu nie jest jednoznaczne, a niektórzy sprzedawcy podobno wymieniają uszkodzone egzemplarze jedynie w ramach pakietu AppleCare+. I niby wada jest niewielka i nie przeszkadza w korzystaniu z tabletu, ale jest to jednak urządzenie za minimum 3 799 złotych, więc można byłoby oczekiwać, że producent nie będzie uważał „fabrycznego wygięcia” za coś dopuszczalnego.

Zdjęcie: MacRumors

podobne treści