biznesinternet

Niegdyś popularne, a obecnie martwe (lub umierające już) serwisy internetowe

 

Bo w internecie sława i popularność nie trwają wiecznie. Przykro nam, panie Zuckerberg.

MySpace.com

Kiedyś jedna z najważniejszych stron w internecie. Obecnie konająca. Pomogła wypromować wiele zespołów, niektórzy zresztą jej upadek wiążą z tym, że to kara za to, że dzięki MySpace zaistnieli Arctic Monkeys. Wprawdzie jeszcze w lipcu ubiegłego roku MS miał 30 milionów odwiedzin, co jest wynikiem wciąż niezłym. Ale dokładnie rok wcześniej było ich ponad dwa razy więcej, bo 64 miliony. MySpace nie tylko odrzuca interfejsem topornym jak układ wioski Wikingów, ale został także wykończony przez Facebooka.

Digg.com

Czyli serwis, który kiedyś był prawdziwym hitem, umożliwiającym ludziom dzielenie się ze wszystkimi ciekawymi linkami wykopanymi gdzieś tam w czeluściach sieci. Zabity przez innego internetowego kolosa – Twittera. Na Twitterze wszystko było szybsze, prostsze, łatwiejsze i do tego gwarantowało większą interakcję z innymi ludźmi, na co w przypadku Digga narzekali użytkownicy. Umierał spektakularnie i w tempie lawinowym. Jeszcze w styczniu 2011 miał osiem milionów wejść. Pół roku później zaledwie trzy miliony.

Serwisy blogerskie

Takie jak Blogger, TypePad.com oraz inne. Blogging kiedyś był in, trendy oraz różne inne dziwne amerykanizmy. Teraz nowym bloggingiem jest mikroblogging. Niewielu już znajduje czas, by czytać długie notki, które giną gdzieś w internetowym szumie. Jeszcze mniej osób ma ochotę je pisać. Zasadniczo ludzkości obecnie wystarczają 140-znakowe tweety oraz zmiany statusów na Facebooku.

Bebo.com

Założony w styczniu 2005 roku serwis społecznościowy, którego każdy użytkownik mógł na swoim profilu zamieszczać blogi, fotografie, wideo, pliki muzyczne, quizy oraz różne inne dziwne rzeczy. W marcu 2008 Bebo zostało kupione przez AOL za 850 milionów dolarów, co jakiś czas później BBC ochrzciło ”jedną z najgorszych transakcji ery dotcomów”. Bebo nie wytrzymało konkurencji Facebooka w takim stopniu, że już w dwa lata po tej wielkiej transakcji, AOL było zdesperowane odsprzedać serwis obojętnie komu lub po prostu go zamknąć.

Napster.com

Założony w 1999 serwis peer-to-peer znany swego czasu głównie z tego, że prawdziwą wojnę wytoczyły mu gwiazdy, z muzykami zespołu Metallica na czele. Dwa lata później został zamknięty wyrokiem sądowym. Później pojawiły się jeszcze próby wskrzeszenia Napstera, ale sama jego nazwa już z daleka zwiastowała prawne kłopoty, a później pojawiły się torrenty i to by było na tyle.

Msn.encarta.com

To kiedyś robiło fenomenalne wrażenie. Zamiast grubych tomów poustawianych na półkach i zajmujących cenne metry kwadratowe – prawdziwa encyklopedia online. A później pojawiła się Wikipedia i nic już nie było takie samo. Zwłaszcza Encarta, która przestała działać w roku 2009.

GeoCities

Serwis założony miliony lat temu, przynajmniej z punktu widzenia internetu – bo w roku 1994. GeoCities oferowało hosting stron, sortując je w ”miasta-kategorie” i oferowało dostęp do tylu z nich, że szybko podbiło raczkujący jeszcze internet. W 1997 GeoCities było jednym z pięciu najpopularniejszych serwisów świata, w 1998 firma weszła na giełdę, a rok później została przejęta przez Yahoo. Które uczyniło to, co Yahoo robi najlepiej – zamknęło serwis.


podobne treści