biznes

Nie będzie podatku od zbierania danych, ale Google wesprze francuskich wydawców

Wygląda na to, że francuskie kłopoty Google właśnie się zakończyły. Przynajmniej na jakiś czas. W efekcie porozumienia, jakie zostało ogłoszone wczoraj przez Erica Schmidta, Francja nie wprowadzi podatku od zbierania danych ale Google w zamian za to ustanowi fundusz, którego zadaniem będzie wspieranie francuskich wydawców.

Budżet funduszu wyniesie 60 milionów Euro a pieniądze ta mają być przeznaczane na wsparcie dla „innowacyjnych francuskich przedsięwzięć wydawniczych.” Dodatkowo Google pomoże francuskim wydawcom w zwiększeniu przychodów za pomocą swoich technologii reklamowych.

Generalnie dla Google całą sprawa mogła zakończyć się dużo gorzej, choć i tak mam wrażenie, że Schmidt robi dobrą minę do złej gry. Cytując szefa rady nadzorczej Mountain View:

„To ekscytujące oświadczenie oparte jest jeszcze na naszym zobowiązaniu z 2011 roku, kiedy to zdecydowaliśmy się zwiększyć nasze inwestycje we Francji – łącznie z naszym Instytutem Kulturalnym w Paryżu by pomóc zachować skarby kultury jakimi są na przykład zwoje znad Morza Martwego. Nasze porozumienie udowadnia, że dzięki partnerstwu biznesowemu i technologicznemu możemy stymulować cyfrową innowacyjność z korzyścią dla konsumentów, naszych partnerów i otwartego Internetu.”

W całej tej tyradzie Schmidt zapomniał dodać, że utworzenie „funduszu” musiało być tańsze niż wykorzystywany przez Francuzów straszak w postaci podatku od zbierania danych.


podobne treści