ciekawostkinauka

NHS: za dwa lata rozpoczniemy kliniczne testy „sztucznej” krwi

Choć przeszczepy organów wyhodowanych poza ludzkim organizmem to wciąż wizja rodem z literatury science-fiction, już teraz jesteśmy w stanie wykonać pierwszy krok na drodze do ograniczenia naszej zależności dawców. Przedstawiciele brytyjskiego National Health Series ujawnili na łamach dziennika The Independent, że już w ciągu dwóch lat rozpoczną kliniczne testy krwi wytwarzanej w laboratorium.

Jak łatwo się domyśleć, hodowana krew nie weźmie się z niczego i zostanie komórek macierzystych pobieranych z pępowin noworodków lub szpiku kostnego dorosłych. W zamyśle, jak podpowiada nam intuicja, powstała substancja możliwie najwierniejszą naszej krwi powstałą poza naszym ciałem, pozwalając nam raz na zerwać z tradycyjnym zdawaniem się na łaskę dawców. Jak twierdzą naukowcy, metoda wytwarzanie krwi z komórek macierzystych w warunkach laboratoryjnych jest rozwijana już od wielu lat i wreszcie osiągnęła poziom, który daje nadzieje na jej zastosowanie w praktyce.

Łatwo wyobrazić sobie korzyści płynące z potencjalnego zastosowania sztucznej krwi w medycynie. Po pierwsze, na zawsze rozwiązałaby ona problem hipotetycznego niedoboru dawców, który zdaje się nabierać na znaczeniu w coraz liczniejszych ośrodkach na świecie. Po drugie, wreszcie dałaby nam szansę na zaopatrzenie się w zapasy (nieduże, przechowywane w specjalnych bankach lub szpitalach) służące do ratowania naszego życia w razie nagłego wypadku. No i wreszcie, po trzecie, wytworzona laboratoryjnie krew dawałaby nieco gwarancję czystości, a co za tym idzie – braku jakichkolwiek chorób.

W początkowej fazie testów, ochotnicy otrzymają transfuzje niewielkich dawek krwi (około 10 mililitrów), które pozwolą na dokładne przeanalizowanie reakcji ich organizmów na tę substancję. Nadchodzące badania mają umożliwić naukowcom określenie dokładnej wytrzymałości komórek krwi w ciele. Przeprowadzane dotąd testy wykazały, że sztucznie wyhodowane krwinki były w zasadzie identyczne, jak ich naturalne odpowiedniczki, ale wciąż należy sprawdzić ich zachowanie w organizmie człowieka.

Jak wspomniano, zapowiadane testy na ludziach mają rozpocząć się już w 2017 roku.

Źródło: The Independent via Gizmodo.com / Źródło obydwu grafik: Gizmodo.com


podobne treści