aplikacjekino domowe

Netflix wprowadza oglądanie offline. Jest jednak pewien haczyk

W tym tygodniu Netflix udostępnił funkcjonalność, której w zasadzie brakowało od samego początku serwisu. Mowa oczywiście o oglądaniu filmów offline. I to od razu we wszystkich rodzajach abonamentu.

Jest jednak pewien haczyk. O ile Netflix nie różnicuje w tym zakresie swoich użytkowników, a skorzystać z tej bardzo przydatnej funkcjonalności mogą nawet klienci, którzy wybrali najniższy abonament, to problem pojawia się w przypadku obsługiwanych urządzeń.

Otóż z Netfliksa w trybie offline można na razie korzystać tylko na urządzeniach mobilnych z Androidem lub systemem iOS. Ale nie na wszystkich Androidach i nie na wszystkich wersjach systemu z jabłuszkiem – wsparcie zależne jest też od wersji systemu. Jeśli chodzi o iOS, to musi być on co najmniej w wersji 8.0, w przypadku Androida mówimy o wersji 4.4.2 lub nowszej. To jednak nie koniec obostrzeń – smartphone’y muszą także spełniać ustalony arbitralnie przez Netflixa dodatkowy warunek, a mianowicie umożliwiać strumieniowanie w HD.

W praktyce sprowadza się to do tego, że jeśli nasze urządzenie nie znajduje się na liście wspieranych oficjalnie przez Netflixa urządzeń, możemy zapomnieć o oglądaniu filmów offline. Pozostaje mieć nadzieję, że firma, która w zakresie polityki abonamentowej wykonuje dobre ruchy, przeniesie z czasem te zwyczaje na grunt podejścia do sprzętu i umożliwi oglądanie offline właścicielom wszystkich urządzeń, które sprzętowo sobie z tym poradzą.


podobne treści