news

Neil Armstrong tłumaczy, dlaczego nie hasał po Księżycu

Zwiastun trzecich „Transformersów” sugeruje, że podczas misji Apollo 11
astronauci oddalili się od pojazdu kosmicznego i podczas rekonesansu
natknęli na coś niepokojącego. To tylko film, ale wizja dłuższego spaceru po powierzchni Księżyca wydaje się całkiem prawdopodobna. Kto nie chciałby zobaczyć wszystkiego, znalazłszy się na Księżycu?

Amerykańscy kosmonauci nie oddalili się jednak od pojazdu kosmicznego nawet na 100 metrów. Neil Armstrong wyjaśnia, dlaczego.

  • - Na Księżycu było bardzo gorąco, panowała temperatura ponad 90 stopni Celsjusza. Potrzebowaliśmy ochrony.
  • - Mieliśmy na sobie nowo opracowane kombinezony schładzane wodą. Nie wiedzieliśmy, na ile czasu starczą.
  • - Nie wiedzieliśmy, jak daleko zaszlibyśmy w tych kombinezonach.
  • - NASA chciała, byśmy przeprowadzali eksperymenty przed kamerą.

Armstrong przyznaje, że raz odszedł na chwilkę, by sfotografować szczególnie interesujące skały.

Wszystko jasne, na tak ryzykownej misji nie ma miejsca na improwizację. Załoga Apollo bardzo cieszyła się z wyprawy na Księżyc, ale wszyscy chcieli też wrócić do domu. A my i tak obejrzymy alternatywną wersję wydarzeń, nakręconą w bezpiecznych studiach filmowych. [NPR, Boing Boing]


podobne treści


  • a

    Zawsze myślałem, że na księżycu jest zimno :)

  • a

    „W ciągu księżycowego dnia, w pełnym Słońcu, temperatura na powierzchni znacznie przewyższa temperaturę wrzenia wody. Nocą spada do -150°C”

  • spadajstara

    Wszystko zależy gdzie się wyląduje i jak długo tam przebywa. Następne misje już się tak nie spieszyły do domu.