news

Nawet Kingstone podraba Kingstone’a

Dziwna rzecz wyszła na jaw podczas testów przy budowie Chumby One – internetowego radia i ramki cyfrowej w jednym. Okazało się bowiem, że niektóre z użytych kart microSD marki Kingston są bezużytecznymi fałszywkami. Problem w tym, że pochodziły prosto z fabryki.

Okazuje się, że Kingstone to prawdziwa kraina czarów. Dlaczego karty tej marki są tańsze niż Sandisk, choć to właśnie od nich Kingstone kupuje pamięć flash? Cóż, na czymś trzeba zarabiać, a Kingstone oszczędza na jakości układów kontrolnych. To sprawia, że już na samym początku zamiast uczciwego sprzętu, fabryka produkuje nędzną podróbkę.

Podróbki sprzętu z pewnością są popularne. Kingstone najwyraźniej im pozazdrościł.


podobne treści