ciekawostkinaukanews

Naukowcy opracowali nową metodę wykrywania diamentów wewnątrz skał wulkanicznych

Nie jest żadną tajemnicą, że przedstawiciele firm tworzących przemysł diamentowy są skłonni wydać sporo pieniędzy na rozwiązania mogące wpłynąć na mniejsze lub większe obniżenie kosztów wydobycia tego jakże pożądanego minerału. Niewykluczone, że ich wygórowane oczekiwania zostaną zaspokojone przez grupę naukowców Fraunhofer Institute’s Development Center for X-ray Technology (EZRT), która pochwaliła się stworzeniem techniki pozwalającej na szybsze i dokładniejsze wykrywanie obecności tych kamieni wewnątrz skał wulkanicznych.

W skrócie, opracowana przez badaczy metoda polega na prześwietlaniu rentgenowskim skał kimberlitu – czyli rudy, w której często znajduje się diamenty – przy wykorzystaniu promieni o różnym natężeniu. Dwóch różnych obrazów tego samego miejsca, które następnie zostają poddane analizie z użyciem specjalnego algorytmu stworzonego przez naukowców z EZRT. Technika ta umożliwia ponoć poprawne zlokalizowanie nawet bardzo niewielkich kamieni zagrzebanych w skałach o promieniu oscylującym w granicach kilku milimetrów. Mimo, że przemysł zajmujący się wydobywaniem tego materiału od dawna zna podobne metody, naukowcy twierdzą, że diamentów, nowa metoda  zagwarantuje znacznie zintensyfikowanie wydajności jego codziennej pracy.

Głównym celem badaczy są oczywiście dalsze prace nad technologią, która w przyszłości ma pozwalać na poprawne prześwietlanie skał poruszających się na powierzchni taśmociągu z prędkością sięgającą do nawet 3 metrów na sekundę. Zwiększenie szybkości oddzielania mniej interesujących od potencjalnie wartościowych fragmentów skał pozwoli oczywiście obniżyć ogólne koszty poszukiwania i wydobycia tego jakże cennego minerału.

Tak czy inaczej, wydaje się raczej wątpliwe, by znalazło to większe przełożenie na rynkową cenę powstałych z niego błyskotek.

Źródło tekstu i grafiki: Gizmodo.com


podobne treści