news

Naucz się robić złe fryzury

Jak wiadomo, Japończycy niczego nie potrafią robić normalnie, a wszędzie gdzie się da wciskają swoją ultranowocznesną technikę. Nic więc dziwnego, że postanowili zrezygnować z tradycyjnego szkolenia swoich fryzjerów na rzecz Air-Hair – symulatora obcinania włosów w wirtualnej rzeczywistości. Bardzo wirtualnej, bo z rzeczywistością to wciąż ma niewiele wspólnego.

Oczywiście, lepiej, żeby fryzjerzy dobrze wiedzieli co robią, zanim dorwą się do prawdziwego, żywego klienta, u którego niewprawne posługiwanie się nożyczkami może skończyć się złą fryzurą lub, co gorsza, utratą ucha. Jak wiele wspólnego ma jednak ten symulator z prawdziwym fryzjerstwem? Włosy zachowują się jak jednolity klocek. Nie da się ich unieść, spiąć czy wycieniować.

Za sumę wydaną na taki „wynalazek” zapewne możnaby kupić kilka tysięcy peruk do ćwiczeń. Ale, cóż, to by było bardzo… niejapońskie. [Adam Frucci/giz, Neatorama, Crunchgear]


podobne treści


  • ralod

    ale głupie