naukanews

Nasikaj tu, żołnierzu!

Armia wyposażona jest dziś w setki urządzeń, które potrzebują stałego zasilania. Wszystko w porządku, dopóki oddział wojska nie znajdzie się na jakimś odludziu i część wyposażenia będzie mógł spokojnie porzucić, ponieważ stanie się bezużyteczne. Idealnym rozwiązaniem byłby przenośny akumulator, wykorzystujący powszechnie dostępne źródło energii.

MetalCell, dzieło inżynierów z Korei Południowej (uf), wytwarza napięcie elektryczne po wlaniu do niego wody morskiej lub uryny. Wnętrze urządzenia zawiera płytki wykonane z magnezu. Wchodzą one w reakcje chemiczne z sodem z wody morskiej lub moczu i generują w ten sposób prąd. Można go wykorzystać do zasilania laptopa, latarki, noktowizora, itp. Jedno ładowanie wystarcza na cztery godziny pracy komputera.

Żołnierze muszą tylko pamiętać, by zabierać ze sobą także coś do picia.  [Kyle VanHemert/giz, PopSci]


podobne treści