newsWiadomości promowane

NASA zawiesza współpracę z Rosją

Z powodu napiętej sytuacji wokół Ukrainy, NASA zdecydowała się zawiesić do odwołania współpracę z Rosją. Pracownikom amerykańskiej agencji kosmicznej wydano dyspozycje zakazujące wszelkich dwustronnych kontaktów z przedstawicielami Kremla.

„Biorąc pod uwagę pogwałcenie suwerenności terytorialnej Ukrainy, NASA zawiesza większość aktualnych działań prowadzonych wspólnie z Federacją Rosyjską,” czytamy w oficjalnym oświadczeniu. „NASA oraz Ruskosmos będą jednak nadal działać wspólnie w celu zapewnienia bezpiecznego i ciągłego działania Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.”

Zakaz obejmuje podróże do Rosji, zakaz wstępu wszystkich dla rosyjskich pracowników rządowych (Ruskosmos) na tereny należące do NASA, zakaz telefonowania do Rosji czy organizowania wideokonferencji. Pracownikom NASA nie wolno nawet wysyłać maili do swoich rosyjskich odpowiedników. Zakaz nie obejmuje współpracy w ramach misji Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, po części dlatego, że jest ona prowadzona pod auspicjami międzynarodowymi, a zakaz nie obejmuje udziału przedstawicieli NASA w spotkaniach Ruskosmosem jeśli nie odbywają się one w Rosji, a po części dlatego, że obecnie na pokładzie ISS przebywa dwóch Amerykanów, których i tak trzeba będzie sprowadzić kiedyś na Ziemię. A obecnie NASA nie dysponuje własnym środkiem transportu, więc musi polegać na rosyjskich statkach z serii Sojuz.

Jeszcze na początku marca szef NASA, Charles Bolden, twierdził, że stosunki agencji z Rosją są całkowicie normalne, ale, jak widać, sytuacja dość szybko się zmieniła. W ubiegłym tygodniu na swoim blogu Bolden ostro skrytykował Kongres za przeznaczanie zbyt małych funduszy na badania kosmosu, podkreślając dobitnie, że obecna zależność od Rosji jest nie do zaakceptowania.

Echa tego nastawienia widać wyraźnie w oficjalnym komunikacie agencji w tej sprawie:

„NASA jest skupione na realizacji planu, dzięki któremu załogowe starty wrócą na amerykańską ziemię, a nasza zależność od Rosji w tym zakresie zostanie zakończona. W ciągu ostatnich pięciu lat było to jednym z priorytetów prezydenta Obamy, a jeśli nasz plan otrzymałby pełne finansowanie, starty załogowych lotów kosmicznych – wraz z miejscami pracy, jakie się z tym wiążą – powróciłyby do USA w przyszłym roku. Obcięcie finansowania, zaaprobowane przez Kongres, spowodowało, że starty z terenu USA będą możliwe najwcześniej w 2017 roku. W tej chwili stoimy przed prostym wyborem – albo sprawimy, że [załogowe] starty wrócą do Stanów, albo nadal będziemy wysyłać miliony dolarów Rosjanom.”


podobne treści