news

NASA zabrania handlowania skałami księżycowymi

Kalifornijka miała zamiar uzyskać cenę 1,7 miliona dolarów za kawałek
skały księżycowej. Jeden z nabywców okazał się pracownikiem NASA, do
tego wcale nie był zainteresowany kupnem.

Udający klienta pracownik NASA skonfiskował skałę,
która powędrował do Centrum Kosmicznego im. Johnsona na testy.
Specjaliści chcą ustalić, czy to faktycznie skała z Księżyca. Jeśli tak,
kobiecie grozi zarzut kradzieży. Jeśli nie – zarzut oszustwa.

Handel skałami księżycowymi jest w USA nielegalny, ponieważ są uznawane za dobra narodowe. Kawałki skał zostały za czasów prezydenta Richarda Nixona rozdane wszystkim stanom USA oraz 136 krajom. W latach 1969 – 1972, w ramach misji Apollo, na Ziemię dotarło 2200 próbek skał i kamyków o łącznej wadze 380 kilogramów.

Wiele stanów i krajów obdarowanych w tamtych latach nie potrafi teraz udzielić informacji, gdzie są ich egzemplarze. Rzadkie minerały są bardzo cenione i osiągają wysokie ceny na czarnym rynku. W 1998 roku odzyskano skałę podarowaną niegdyś Hondurasowi. Na nielegalnej aukcji pewien kupiec zaoferował, że zapłaci za nią nawet 5 milionów dolarów. [SF Gate]

podobne treści

  • Maciej Korżel

    Czy to znaczy, że Księżyc również – jako całość – jest dobrem narodowym USA?
    Swoją drogą… czy są już jakieś prawne regulacje co do dzielenia się księżycową przestrzenią, gdy za kilkanaście, kilkadziesiąt lat zacznie się tam niezły ruch…?