news

NASA urządziła sobie kosmos pod wodą

Może i NASA nie wybiera się już na Księżyc, a w najbliższym czasie raczej nie zamierza też wstąpić na Marsa. „Skoro nie latamy na inne planety, niech planety przylecą do nas” – pomyśleli sobie zapewne. I stworzyli sobie kosmiczne warunki na Ziemi. A dokładniej 20 m pod powierzchnią morza.

NASA Extreme Environment Operations (w skrócie Neemo) to program, który ma już niemal 10 lat. W ostatni poniedziałek podwodne laboratorium Aquarius przyjęło 6 członków szesnastej już misji. Potrwa ona 2 tygodnie, a w jej trakcie akwanauci wykonają symulowany spacer kosmiczny, będą operowali specjalnym żurawiem i wykonywali różne inne zadania, z jakimi musieliby się zmierzyć gdyby faktycznie wylądowali na innej planecie.

Dlaczego pod wodą? Bo dzięki sile wyporu, astronauci mogą ćwiczyć poruszanie się w warunkach zmniejszonej grawitacji, którą w dodatku można regulować odpowiednim obciążeniem skafandrów. Dla zwiększenia realizmu, przez połowę misji wszelka komunikacja z osobami na pokładzie Aquariusa będzie opóźniona o 20 minut, symulując prawdziwą misję na Marsa.

Po co w ogóle się tym zajmować? Oczywiście chodzi o przetestowanie procedur, zadań i wytrzymałości ludzkiej dla potrzeb ewentualnych przyszłych misji. A do tego właśnie dziś komisja handlu, nauki i transportu w amerykańskimi Senacie będzie prowadzić przesłuchania w sprawie przyszłości NASA. Nic dziwnego, że agencja chce pokazać, że jest gotowa na każdą ewentualność. [NY Times]


podobne treści