naukanews

NASA uruchomiła eksperymentalny orbitalny zegar atomowy

Pod koniec czerwca na orbitę trafił eksperymentalny zegar atomowy, który może pomóc zrewolucjonizować to, w jaki sposób sondy kosmiczne nawigują w przestrzeni. Teraz NASA po raz pierwszy go uruchomiła.

Rakieta Falcon Heavy, która wystartowała dwa miesiące temu, wyniosła na orbitę dwa istotne eksperymenty naukowe. Pierwszym z nich był żagiel słoneczny LightSail 2, który, jak się okazuje, radzi sobie świetnie i miejmy nadzieję, że będzie tak przez cały okres jego planowanej na około rok misji. Drugim z nich jest Deep Space Atomic Clock (DSAC), który może zrewolucjonizować to, w jaki sposób statki nawigują w przestrzeni kosmicznej.

Wszystko dzięki temu, że do tej pory statki kosmiczne operujące w odległych zakątkach Systemu Słonecznego nie mogły samodzielnie dokładnie wyznaczyć swojej pozycji w przestrzeni. Wszystko przez to, że zegary oferujące wystarczającą dokładność pomiaru, były za duże, by umieścić je w sondach kosmicznych – podczas wykonywania kluczowych manewrów, sondy takie musiały synchronizować swoje dane z centrum kontroli lotu. Dlatego w NASA przez ostatnie dwadzieścia lat trwały prace zmierzające do maksymalnego zmniejszenia wystarczająco dokładnego zegara atomowego.

Ich zwieńczeniem jest właśnie Deep Space Atomic Clock waży mniej niż 18 kilogramów i jest około 50 razy bardziej dokładne niż zegary obecnie stosowane w satelitach GPS. DSAC jest tak dokładny, że według NASA ma spóźniać się tylko o jedną sekundę w ciągu 10 milionów lat.

Jak podała agencja, DSAC został uruchomiony 23 sierpnia i na razie wszystko działa zgodnie z przewidywaniami. Przez następny rok trwać będą jego orbitalne testy. Dopiero po nich będzie można myśleć o umieszczeniu go na pokładzie przyszłych sond kosmicznych.

Ilustracja: NASA JPL

podobne treści