naukawynalazki

NASA pracuje nad marsjańskimi dronami

Choć dzięki łazikom naukowcy na Ziemi zdobyli już bardzo dużo informacji na temat geologii Marsa, urządzenia te mają swoje ograniczenia. Jednym z nich jest konieczność poruszania się po trudnym marsjańskim terenie, co nie zawsze jest łatwe. Dlatego NASA chciałaby w przyszłości wysyłać na Czerwoną Planetę drony, które mogłyby przelecieć nad przeszkodami terenowymi.

Poruszanie się po powierzchni innego ciała niebieskiego nie jest rzeczą ani łatwą, ani szybką. Przykładowo łazik Opportunity, w ciągu 11 lat swojej misji, przebył około 40 kilometrów. Choć z ziemskiej perspektywy wydaje się być to dystans raczej niewielki, łazik ten ustanowił obecny rekord odległości, jaką przebył poza Ziemią pojazd kołowy. Nie dziwi więc, że inżynierowie zastanawiają się nad sposobami na zwiększenie mobilności urządzeń wysyłanych na tego typu misje.

Jednym z pomysłów jest wysłanie na Marsa dronów, które mogłyby poruszać się niezależnie od lokalnego ukształtowania terenu. Zadanie zaprojektowania takiego urządzenia nie jest jednak łatwe – co z tego, że siła ciężkości Czerwonej Planety stanowi około 1/3 tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni na Ziemi, skoro atmosfera Marsa jest dużo bardziej rozrzedzona i cieńsza niż atmosfera naszej planety. Wszystko to sprawia, że projektowanie urządzeń, które mogłyby w niej latać staje się unikalnym wyzwaniem.

Wyzwania tego nie boją się inżynierowie NASA Jet Propulsion Laboratory, którzy pochwalili się niedawno postępami prac nad urządzeniem o nazwie Mars Helicopter. W ich wizji łaziki wysyłane w przyszłości na Marsa mogłyby być wyposażone w małe drony, których zadaniem byłoby przeprowadzanie zwiadu. Dzięki temu naukowcy mogliby bardziej efektywnie planować kolejne ruchy łazika i wyszukiwać interesujące z naukowego punktu widzenia formacje skalne. Taki zwiad miałby być przeprowadzany każdego dnia, a w jego trakcie urządzenie mogłoby pokonać około 500 metrów.

Mars Helicopter byłby wyposażony w dwa współosiowe wirniki, a ich średnica ma wynosić 1,1 metra. Pod śmigłami znajduje się pudełko zawierające wszystkie niezbędne systemy, nad śmigłami mieści się panel słoneczny, dzięki któremu urządzenie może ładować swoje akumulatory. Całość waży trochę więcej niż kilogram. A przynajmniej tak ma wyglądać finalna wersja urządzenia.

„W ciągu ostatniego roku przeprowadziliśmy przy pomocy przeskalowanych modeli szereg testów w naszej komorze próżniowej, która została dostosowana tak, by symulować marsjańską gęstość [atmosfery]. Testy te wykazały, że tego rodzaju śmigła mogą dostarczyć odpowiedniej siły nośnej,” mówi Bob Balaram główny inżynier zespołu zajmującego się robotami w NASA JPL.

Choć prototyp Mars Helicopter będzie nadal rozwijany, niestety na razie nie wiadomo czy w planowanych w najbliższej przyszłości misjach znajdzie się miejsce dla tego typu dronów.

Zdjęcie: NASA JPL


podobne treści