nauka

NASA oficjalnie kończy misję Deep Impact

Po ponad ośmiu latach, NASA oficjalnie zamknęła w piątek program Deep Impact. Powodem, dla którego zdecydowano się na taki krok jest fakt, że 8 sierpnia agencja straciła łączność z wystrzeloną w 2005 roku sondą i, pomimo licznych prób, nie udało się jej nawiązać ponownie.

Niestety nie wiadomo dlaczego sonda po raz ostatni odpowiedziała na sygnał z Ziemi na początku sierpnia, ale pomimo takiego zakończenia i tak można z całą pewnością stwierdzić, że Deep Impact przyczyniła się w znaczny sposób do poszerzenia naszej wiedzy na temat komet.

Pierwotnym celem misji było zbadanie jądra komety Tempel 1, a cel ten udało się osiągnąć 4 lipca 2005 roku, kiedy to wystrzelony przez sondę impaktor uderzył w wyżej wspomnianą kometę, co utworzyło na jej powierzchni krater o średnicy 120 metrów i głębokości 25 metrów. Uderzenie odsłoniło jądro komety, dzięki czemu sonda mogła je zbadać.

Ponieważ po wykonaniu zaplanowanych badań okazało się, że sonda jest nadal sprawna, NASA postanowiła przedłużyć jej misję. Ostatecznie skierowano ją do obserwacji komety Hartley 2, w pobliżu której sonda przeleciała w 2010 roku. Po tym wydarzeniu NASA planowała wysłać ją w kierunku planetoidy (163249) 2002 GT, która należy do grupy potencjalnie niebezpiecznych asteroid. Według obliczeń EPOXI (po oficjalnej zmianie celu misji, NASA zdecydowała o zmianie jej nazwy na Extrasolar Planet Observation and Deep Impact Extended Investigation czyli Obserwacje planet pozasłonecznych i rozszerzone badania Deep Impact) miało minąć asteroidę w roku 2020. Niestety tak się już nie stanie.

„[Sonda] Deep Impact pozwoliła nam spojrzeć na komety z zupełnie innej perspektywy. Jednocześnie pytania jakie przy tym się pojawiły zainspirowały nas do zaproponowania nowej misji, która pomogłaby nam zrozumieć zróżnicowanie komet ujawnione przez Deep Impact,” stwierdziła Jessica Sunshine, która w NASA była zastępczynią szefa misji sondy Deep Impact do komety Hartley 2.

Zdjęcie: Wikipedia


podobne treści