naukanews

NASA oddała jedną ze swoich sond amatorom

Dawno, dawno temu, mniej więcej 12 sierpnia 1978 roku, rozpoczęła się misja sondy ISEE-3. Po prawie czterdziestu latach, dokładnie w minioną środę, NASA oficjalnie przekazała ją amatorom.

Choć brzmi to nieprawdopodobnie, sonda, która wystrzelona została trzydzieści sześć lat temu, powinna nadal działać. A przynajmniej nadzieję na to mają inicjatorzy ISEE-3 Reboot Project, którzy, za pośrednictwem portalu Rockethub, zebrali 125 tysięcy dolarów potrzebnych do tego, by spróbować nawiązać kontakt z sondą i, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, przejąć nad nią kontrolę.

Wystrzelona w 1978 roku sonda ISEE-3 była jednym z trzech statków, których zadaniem było badanie interakcji pomiędzy ziemskim polem magnetycznym, a wiatrem słonecznym. Było to jednocześnie pierwsze w historii urządzenie umieszczone w punkcie libracyjnym L1. Po zakończeniu tych badań, naukowcy NASA w 1982 roku przemianowali statek na ICE (International Cometary Explorer) i wysłali w kierunku komety 21P/Giacobini-Zinner, a później w kierunku komety Halleya. Od 1991 roku sonda wykorzystywana była do obserwacji koronalnych wyrzutów masy na Słońcu. Ostatecznie NASA zdecydowała się wyłączyć sondę w 1997 roku. Dwa lata później nawiązano z nią rutynowy kontakt, który powtórzony został w 2008 roku. Wtedy okazało się, że sonda nadal dysponuje 12 sprawnymi przyrządami pomiarowymi, a jej zapas paliwa pozwala na dalsze manewry. Amerykańska agencja kosmiczna nieszczególnie chciałaby poświęcać swoje ograniczone zasoby na prowadzenie dalszych obserwacji przy pomocy starej sondy, ale nie ma nic przeciwko temu, by zrobili to pasjonaci. A już w połowie czerwca nadarzy się okazja do przejęcia kontroli nad ISEE-3, ponieważ sonda będzie wtedy przelatywała w pobliżu Ziemi.

„Nieustraszony statek ISEE-3 został początkowo wysłany by badać fizykę wiatru słonecznego, później jego misja została przedłużona by zbadać dwie komety. Teraz mamy okazję, by zaangażować nową generację amatorów i pozwolić im na próbę przejęcia kontroli nad ISEE-3, gdy sonda będzie przelatywała w pobliżu Ziemi,” stwierdził były astronauta, a obecnie członek NASA Science Mission Directorate, John Grunsfeld.

Członkowie ISEE-3 Reboot Project mają nadzieję, że po nawiązaniu kontaktu z sondą (odbędzie się to za pomocą słynnego radioteleskopu Arecibo), uda im się umieścić ją w punkcie libracyjnym L1. Gdy już tam się znajdzie, spróbują uruchomić jej instrumenty badawcze. Zadanie jest tym trudniejsze, że oryginalny sprzęt wykorzystywany przez NASA w czasie trwania oryginalnej misji, po prosu już nie istnieje, więc zespół ISEE-3 Reboot Project musi stworzyć jego programową symulację.

Zdjęcie: Wikipedia


podobne treści