news

NASA: Nikt nie poleci na Marsa bez pomocy agencji

Pod koniec ubiegłego roku NASA oficjalnie przyznała się do tego, o czym planiści agencji musieli myśleć już od jakiegoś czasu – amerykańska agencja kosmiczna chce wysłać załogową misję na Marsa. I, jak można wnioskować z wypowiedzi szefa agencji, wszelkie insynuacje, że robi to w ramach swego rodzaju wyścigu z prywatnymi przedsiębiorstwami są nadużyciem.

Podczas ubiegłotygodniowego przesłuchania przed komisją ds. nauki, kosmosu i technologii amerykańskiej Izby Reprezentantów, administrator NASA Charles Bolden przedstawiał kongresmenom szczegóły na temat wielu programów prowadzonych przez agencję. Poruszane były między innymi takie tematy jak przykład program kosmicznego teleskopu Jamesa Webba, planowana misja na Europę, czy program Asteroid Redirect Mission. Nie mogło zabraknąć także tematu załogowej misji na Marsa, jaka ma zostać zrealizowana do roku 2030, która stała się zarzewiem spięcia między Boldenem a komisją.

W odpowiedzi na sugestię, że NASA zamierza polecieć na Marsa ponieważ angażuje się w swego rodzaju „wyścig zbrojeń” z prywatnymi przedsięwzięciami, które mają podobne plany, Bolden stwierdził, że „żadna prywatna firma nie poleci na Marsa bez pomocy rządu i NASA”.

„Naszym głównym celem jest podróż na Marsa i wszystko jest temu podporządkowane,” powiedział Bolden dodając, że ludzkość ostatecznie musi przestać być zależna od Ziemi. „Mars jest planetą najbardziej podobną do Ziemi i będzie mógł podtrzymać życie, kiedy ludzie wylądują na nim w latach 30-tych.”

Zdjęcie:Flickr/J.Gabas Esteban


podobne treści